Świątek wycofała się z turnieju!

Nie tylko Maja Chwalińska nie wystąpi w turnieju WTA 500 w Ningbo. Podobnie, jak triumfatorka imprezy w Wuhan, decyzję o rezygnacji z rywalizacji w tej imprezie podjęła Iga Świątek. Powodem tej decyzji jest uraz, z którym zmaga się od kilku tygodni.

Iga Świątek podczas turnieju w Pekinie
Fot. Press Focus

Pierwsza część października była bardzo intensywna dla Igi Świątek, która za cel wzięła sobie walkę o miejsce w rankingu premiowane awansem do WTA Finals w Indian Wells. W związku z tym zagrała w turnieju WTA 1000 w Pekinie, gdzie doszła do ćwierćfinału oraz w imprezie WTA 1000 w Wuhan, gdzie zmagania zakończyła na półfinale i porażce z późniejszą triumfatorką, Mają Chwalińską.

Wynik z Wuhan na pewno nie zadowolił byłej liderki rankingu WTA, gdyż wcześniejsze rezultaty spowodowały, iż jej ewentualny triumf, dałby jej wyprzedzenie w klasyfikacji WTA Race Karoliny Muchovej. Niestety tak się nie stało i sytuacji Polki w walce o WTA Finals jest skomplikowana.

Kontuzja pozmieniała plany

Sytuacji Świątek we wspomnianej rywalizacji o miejsce w najlepszej „ósemce” sezonu nie poprawi turniej WTA 500 w Ningbo, gdzie pierwotnie miała wystąpić. Jej rywalką w drugiej rundzie miała być Marie Bouzkova, ale Polka wycofała się z rywalizacji jeszcze przed rozpoczęciem tego spotkania.

25-latka poinformowała o swojej decyzji za sprawą mediów społecznościowych. Za powód podała kontuzję lewego uda, z którą zmagała się od kilku meczów. – Po dokładnym przemyśleniu podjęłam decyzję o wycofaniu się z turnieju. Od kilku tygodni zmagam się z problemem dotyczącym lewego uda i uważam, że poświęcenie czasu na odpoczynek oraz regenerację jest w tej sytuacji słuszną decyzją – powiedziała Świątek w oświadczeniu organizatorów – można przeczytać w jej oświadczeniu.

Co ciekawe – wcześniej z turnieju WTA w Ningbo wycofała się Chwalińska i powodem także był uraz lewego uda.

Świątek w tym sezonie ma w planach jeszcze występ w turnieju WTA w Tokio, który odbędzie się od 26 października. Na listach zgłoszeniowych do tej imprezy jest także rzeczona Chwalińska oraz Magdalena Fręch (kwalifikacje).

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.

Ciekawostki

Tenis
Zobacz wszystkie ciekawostki