Koniec złudzeń. Świątek podjęła ważną decyzję

Czas pokazał, że rezultat osiągnięty przez Igę Świątek w turnieju WTA 1000 w Wuhan okazał się kluczowy w kontekście jej przyszłości w kończącym się sezonie. Była liderka rankingu WTA podjęła ważną decyzję.

Fot. Press Focus

Iga Świątek w trakcie azjatyckiego tournee jak lew walczyła o to, aby zbliżyć się do wywalczenia przepustki do turnieju kończącego sezon, WTA Finals, który w listopadzie odbędzie się w Indian Wells.

Polka była naprawdę blisko osiągnięcia celu – w Wuhan potrzebowała dwóch zwycięstw, aby w rankingu WTA Race wyprzedzić Karolinę Muchovą. Koniec końców Świątek zmagania zakończyła na półfinałowej porażce z Mają Chwalińską, co zniweczyło jej plany.

Na domiar złego raszynianka nabawiła się problemów zdrowotnych, które najbardziej wpłynęły na jej decyzję. Kontuzja uda zmusiła ją do wycofania się z turnieju WTA 500 w Ningbo, co właściwie zabrało jej wszelkie szanse na awans do WTA Finals.

Koniec sezonu dla Świątek

Obecnie ósma tenisistka świata zapewne dostałaby się do Indian Wells jako rezerwowa, ale z wyprzedzeniem poinformowała, że w Stanach Zjednoczonych się nie pojawi, co ma związek z wcześniejszym zakończeniem sezonu.

Polka poinformowała o tym za sprawą oficjalnego komunikatu. „To był jeden z najbardziej wymagających sezonów w mojej karierze, pełen wyzwań, zmian i lekcji, które wyciągnęłam po drodze. Ostatnie miesiące, a właściwie ostatnie kilka lat, były niezwykle intensywne. Czuję, że potrzebuję odpoczynku i czasu na pełną regenerację organizmu. Właśnie to teraz zamierzam zrobić, ale tym razem na dłużej. Zdecydowałam się zakończyć sezon już teraz, co oznacza, że nie zagram w tym roku w żadnym kolejnym turnieju”.

Świątek obecnie zajmuje ósme miejsce w rankingu WTA. W 2026 roku wygrała jeden turniej – WTA 1000 w Toronto. Reprezentantka Polski zawodziła w imprezach wielkoszlemowych. W Australian Open dotarła do ćwierćfinału, w French Open oraz US Open zmagania kończyła na czwartej rundzie, a w ramach Wimbledonu odpadła w trzeciej rundzie.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.

Ciekawostki

Tenis
Zobacz wszystkie ciekawostki