Świetna inauguracja Chwalińskiej. Rywalka była bez szans
Maja Chwalińska w wyśmienity sposób przywitała się z turniejem rangi WTA 1000 w chińskim Wuhan. Reprezentantka Polski nie miała żadnych problemów z wywalczeniem awansu do drugiej rundy.

Turniej w Wuhan dla Mai Chwalińskiej jest kolejnym startem w trakcie azjatyckiego tournee. Wcześniej dotarła do półfinału w Singapurze i przegrała w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Pekinie.
Na inaugurację zmagań w Wuhan przyszło jej się zmierzyć z Mayar Sherif, która od blisko trzech miesięcy ma problem z wygraniem meczu. Po raz ostatni smaku zwycięstwa zaznała 27 lipca na kortach ziemnych. Spotkanie z Chwalińską było dla niej czwartą porażką z rzędu.
Pierwsza partia wtorkowego spotkania była stosunkowo wyrównana – obie tenisistki dobrze radziły sobie przy własnym podaniu. Zmieniło się to przy stanie 3:4, kiedy to Egipcjanka została przełamana i zaważyło to na losach tego seta.
Druga odsłona miała zupełnie inny przebieg, gdyż szybko została zdominowana przez Chwalińską. Sherif wprawdzie wygrała inauguracyjnego gema, ale następnie łupem Polki padło pięć gemów z rzędu. Reprezentantka Egiptu nie zdołała już odrobić takich strat i Chwalińska po zaledwie jednej godzinie oraz 21 minutach spędzonych na korcie mogła się cieszyć z wygranej 6:3, 6:2.
Poprzeczka zawieszona dużo wyżej
25-latka poznała już rywalkę, z którą przyjdzie jej się zmierzyć w drugiej rundzie imprezy WTA 1000 w Wuhan. Będzie nią Marie Bouzkova. Czeszka na inaugurację wygrała z Clarą Tauson (krecz przy stanie 6:1, 2:0).
Ciekawostki
Tenis