Hurkacz gra dalej, ale to nie był łatwy mecz
Hubert Hurkacz kontynuuje dobrą passę podczas turnieju rangi ATP Masters 1000 w Szanghaju. Dla Polaka to kolejny pozytywny występ podczas imprez rozgrywanych w Chinach.

Hubert Hurkacz w drugiej rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju pokonał Novaka Djokovicia – byłego lidera światowych list, a także jednego z najwybitniejszych tenisistów w historii. Tymczasem w sobotę, w kolejnej fazie, przyszło mu się zmierzyć z Yi Zhou, który obecnie zajmuje 277. miejsce w rankingu ATP.
To jednak nie oznaczało, że było to łatwiejsze zadanie. Chińczyk na tym etapie turnieju nie znalazł się przypadkowo – we wcześniejszych rundach pokonał takich tenisistów, jak Lorenzo Musetti czy Mattia Bellucci. 21-latek potwierdził, że te wygrane nie były dziełem przypadku.
Wprawdzie pierwszy set zupełnie nie potoczył się po jego myśli, Hurkacz wygrał go gładko, to jednak zdołał wrócić na właściwe tory w drugiej partii. Reprezentant Chin znalazł drogę do przełamania bardziej doświadczonego rywala i wyrównał stan gry.
W trzecim secie, szczególnie w jego początkowej fazie, obaj tenisiści wypracowali sobie szanse przy podaniu rywala. Obaj jednak wyszli z opresji bez szwanku. Kluczowy moment meczu miał miejsce przy stanie 4:3 dla Hurkacza. Zhou we własnym gemie serwisowym prowadził 30:0, ale wtedy przegrał cztery punkty z rzędu i zarazem stracił podanie. Następnie Polak dokonał formalności przy własnym serwisie i mógł się cieszyć z wygranej.
Obecnie 34. tenisista rankingu ATP potrzebował jednej godziny oraz 43 minut spędzonych na korcie, aby odnieść zwycięstwo 6:2, 3:6, 6:3. Mistrz turnieju z Szanghaju z 2023 roku będzie musiał zaczekać na rywala, z którym zagra o tegoroczny ćwierćfinał. Będzie nim lepszy w starciu Francisa Tiafoe z Alejandro Davidovichem Fokiną.
Ciekawostki
Tenis