Świątek przenosi się do Wuhan. Możliwy hit z Sabalenką

Iga Świątek oraz Maja Chwalińska to dwie polskie tenisistki, które są pewne miejsca w głównej drabince turnieju WTA 1000 w Wuhan. W sobotnim losowaniu poznały rywalki, z którymi przyjdzie im rywalizować w tych prestiżowych zawodach.

Iga Świątek podczas turnieju w Pekinie
Fot. Press Focus

Po tym, jak w Pekinie radziła sobie Iga Świątek, można było liczyć, że jej przygoda z tym turniejem potrwa dłużej. Niestety – reprezentantka Polski w ćwierćfinale nieoczekiwanie musiała uznać wyższość Elise Mertens. Teraz skupi się na występie w turnieju WTA 1000 w Wuhan, gdzie będzie kontynuować walkę o miejsce w prestiżowym gronie tenisistek, które zagrają w turnieju WTA Finals w Indian Wells.

Świątek, podobnie, jak w Pekinie, dzięki rozstawieniu w pierwszej rundzie otrzymała wolny los. Zmagania rozpocznie od drugiej rundy i jej oponentką będzie lepsza w starciu dwóch kwalifikantek. W trzeciej rundzie na jej drodze mogą stanąć takie tenisistki, jak Belinda Bencić, Diane Parry czy Anna Kalinskaya. Natomiast w ćwierćfinale może dojść do prawdziwego hitu – starcia z rozstawioną z numerem jeden, Aryną Sabalenką.

Tymczasem Maja Chwalińska zmagania w Wuhan rozpocznie od pierwszej rundy. Jej inauguracyjną rywalką będzie obecnie 52. tenisistka świata, Mayar Sherif. Tenisistki w przeszłości grały ze sobą dwa razy i podzieliły się zwycięstwami.

Jeśli finalistka French Open upora się z Egipcjanką, to w kolejnej fazie spotka się z lepszą w starciu Clary Tauson z Marie Bouzkovą. W 1/8 finału możliwy jest rewanż za paryski finał, gdyż rywalką Polki może być Mirra Andreeva.

Trzecia Polka dołączy do Świątek i Chwalińskiej?

Istnieje szansa, że Świątek i Chwalińska nie będą jedynymi reprezentantkami Polski w głównej drabince turnieju w Wuhan. W grze w eliminacjach (odpadła już Magda Linette) pozostaje Magdalena Fręch. Łodzianka w niedzielnym meczu, którego stawką będzie miejsce w turnieju głównym, zmierzy się z 361. tenisistką świata, Aoi Ito.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.

Ciekawostki

Tenis
Zobacz wszystkie ciekawostki