Trudne losowanie Hurkacza w Bazylei. Już na inaugurację zagra z gwiazdą
Hubert Hurkacz po fantastycznym okresie spędzonym w Azji wraca do gry w europejskich turniejach. Polak sezon halowy na Starym Kontynencie zainauguruje występem w impezie ATP 500 w Bazylei. Los go nie oszczędzał i już w pierwszym meczu czeka go starcie z rywalem notowanym w pierwszej „dziesiątce” rankingu ATP.

Po wielu miesiącach, w których Hubert Hurkacz zmagał się z konsekwencjami kontuzji, która trapiła go w poprzednich latach, najlepszy polski tenisista wreszcie wrócił do dobrej dyspozycji. Punktem przełomowym okazały się azjatyckie turnieje. W trakcie czasu spędzonego na tym kontynencie zanotował kilka wartościowych rezultatów, jak: finał w zawodach ATP 250 w Chengdu, półfinał imprezy ATP 500 w Pekinie oraz czwarta runda w turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju. Te wyniki pozwoliły mu awansować na 30. miejsce w rankingu ATP.
Polak po intensywnym okresie potrzebował przerwy, przez co podjął decyzję o przesunięciu swojego powrotu do gry w Europie. Nie w Lyonie, a w Bazylei zainauguruje krótki sezon gry na kortach halowych.
Początek z „wysokiego C”
Hurkacz nie miał szczęścia w losowaniu, bowiem w imprezie, w której w 2023 roku doszedł do finału, tym razem już w pierwszej rundzie trafi na bardzo wymagającego rywala. Jego inauguracyjnym oponentem będzie Arthur Fils, obecnie 10. tenisista świata i turniejowa „dwójka”.
Wrocławianin nie ma najlepszych wspomnień z tym tenisistą, bowiem mierzył się z nim jeden raz, na Wimbledonie 2024. Hurkacz tego meczu nie dokończył z powodu kontuzji kolana, która naznaczyła jego kolejne lata tenisowej kariery. Można stwierdzić, że dopiero teraz – grubo ponad dwa lata od tego wydarzenia – wraca do dyspozycji sprzed urazu.
Jeśli Hurkacz sprawi niespodziankę, to w drugiej rundzie powinno go czekać teoretycznie łatwiejsze zadanie. Jego rywalem będzie lepszy w starciu Alexa Michelsena z Boticiem van de Zandschulpem.
Plejada gwiazd w Bazylei
Na udział w turnieju rangi ATP 500 w Bazylei zdecydowało się wielu zawodników ze ścisłej czołówki. Najwyżej rozstawiony jest Ben Shelton. Poza rzeczonym Filsem w Szwajcarii zaprezentują się także Rafael Jodar, Novak Djoković czy kończący karierę, Stan Wawrinka. Tytułu zdobytego w ubiegłym roku nie będzie bronić kontuzjowany Joao Fonseca.
Ciekawostki
Tenis