Katarzyna Kawa zakwalifikowała się do turnieju głównego w Pekinie
Sporym sukcesem zakończyły się dla Katarzyny Kawy eliminacje do turnieju głównego China Open w Pekinie. W finałowym pojedynku kwalifikacji Polka pokonała Waleriję Sawinych 6:3, 7:5. Dzięki temu w tych zawodach wystartuje aż pięć reprezentantek Polski.

Jaki przebieg miał finałowy mecz Katarzyny Kawy?
W pierwszej rundzie eliminacji reprezentantka Polski pokonała po trzysetowej batalii Japonkę Rinko Matsudę 7:6, 2:6, 6:3. Dzięki tej wygranej Katarzynę Kawę od awansu do turnieju głównego dzieliła już tylko jedna wygrana. Przed meczem z Sawinych za zdecydowaną faworytkę uważano polską tenisistkę. Wynikało to z miejsc, które obie zawodniczki zajmują w rankingu światowym. Nasza rodaczka przed tym meczem plasowała się na 133. pozycji, a jej rywalka była sklasyfikowana dopiero na 652. miejscu.
Pierwszy set odbył się pod pełne dyktando reprezentantki Polski. Nasza rodaczka kontrolowała wydarzenia na korcie i odniosła przekonywujące zwycięstwo w pierwszym secie 6:3. Druga partia wymagała od niej jednak sporych nakładów sił. Walka toczyła się gem za gem aż do stanu 5:5. Ostatecznie więcej zimnej krwi w końcówce drugiej odsłony zachowała Polka, która zakończyła mecz zwycięstwem 7:5.
Ile reprezentantek Polski zagra w Pekinie?
Wczoraj informowaliśmy, że na turnieju w stolicy Chin nasz kraj będzie reprezentowany przez cztery tenisistki. Dzisiaj wiadomo już, że będzie ich pięć. Po bardzo udanych eliminacjach w wykonaniu Katarzyny Kawy, polscy kibice oprócz niej będą mogli na tym turnieju śledzić losy Igi Świątek, Mai Chwalińskiej, Magdaleny Fręch oraz Magdy Linette. Pozostaje mieć nadzieję, że reprezentantki Polski powalczą o jak najwyższe lokaty.
Kogo można zaliczyć do grona faworytek?
Na liście startowej turnieju w Pekinie widnieją nazwiska wielu czołowych zawodniczek świata. Ze względu na aktualną formę i rodzaj nawierzchni eksperci najwięcej szans na końcowy sukces dają Jelenie Rybakinie oraz Arynie Sabalence. W walce o najwyższe lokaty powinna się również liczyć Coco Gauff. Nam pozostaje wierzyć, że Maja Chwalińska potwierdzi swoją wysoką dyspozycję z Szanghaju, a Iga Świątek udowodni, że cały czas ma aspiracje do walki o jak najwyższe miejsca.
Ciekawostki
Tenis