Cenny powrót Hurkacza. Wyeliminował faworyta

Hubert Hurkacz coraz częściej zaczyna przypominać tenisistę sprzed feralnej kontuzji, której nabawił się podczas Wimbledonu 2024 i która miała ogromny wpływ na jego dalsze losy. Wrocławianin kontynuuje dobre występy podczas azjatyckiego tournee. W pierwszej rundzie turnieju ATP 500 w Pekinie okazał się lepszy od faworyzowanego Learnera Tiena.

Fot. Press Focus

Hubert Hurkacz na przestrzeni lat przyzwyczaił nas do swojej regularności – to było powodem jego przepisu na „długowieczność”, gdyż w końcu mowa o tenisiście, który przez lata plasował się w ścisłej czołówce rankingu ATP.

Sytuacja zmieniła się podczas feralnego Wimbledonu 2024, kiedy to Polak nabawił się kontuzji kolana. Kontuzji, która miała ogromny wpływ na to, jak wyglądały następne miesiące w jego wykonaniu.

Najlepszym potwierdzeniem tego, że zdrowie krzyżowało jego szyki, jest fakt, że dopiero teraz, po ponad dwóch latach, można powoli sądzić, że Hurkacz wraca do siebie i dyspozycji, którą prezentował przed kontuzją.

Azja sprzyja Hurkaczowi

Obecnie 41. tenisista świata azjatyckie tournee rozpoczął od świetnego występu w Chengdu, gdzie w turnieju ATP 250 dotarł do finału. Lepszy od niego okazał się tylko Alejandro Davidovich Fokina.

Ten występ dodał Polakowi sporo pewności siebie – nic dziwnego, skoro na tak dobry rezultat na poziomie ATP czekał od ponad roku. Wszystko wskazuje, że 29-latek nie zadowolił się pojedynczym sukcesem i ma apetyt na więcej.

Świetnie wyglądała inauguracja jego zmagań w turnieju ATP 500 w Pekinie. Hurkacz okazał się lepszy od Learnera Tiena i dokonał tego w wybitnych okolicznościach, gdyż odrobił stratę seta. Polak nie był faworytem starcia z obecnie 15. na świecie zawodnikiem. Mimo to zdołał odwrócić losy meczu i zanotować kolejne cenne zwycięstwo, pokonując Amerykanina 5:7, 6:3, 6:4.

Hurkacz zagra o ćwierćfinał. Z kim powalczy?

Wrocławianin w Pekinie gra po raz pierwszy w swojej karierze. Już w piątek przyjdzie mu rozegrać mecz, którego stawką będzie awans do ćwierćfinału. Jego przeciwnikiem będzie Arthur Gea. Francuz w pierwszej rundzie pokonał Zhizhen Zhanga. 21-latek to jedno z największych objawień tego sezonu i pomimo niższej pozycji w rankingu ATP, na pewno nie powinien zostać zlekceważony przez Polaka.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.

Ciekawostki

Tenis
Zobacz wszystkie ciekawostki