Wysoka forma Hurkacza! Czas na starcie z legendą tenisa

Hubert Hurkacz pokonał Australijczyka Jamesa Duckwortha 6:3, 7:6 i awansował do kolejnej rundy turnieju ATP w Szanghaju. Jego kolejnym rywalem będzie sam Novak Djoković. 

Hubert Hurkacz na konferencji prasowej w Cancun.
fot. PressFocus

W jakiej formie jest Polak w ostatnich tygodniach?

Wszystko wskazuje na to, że najgorszy czas w tym sezonie Hubert Hurkacz pozostawił już daleko w pamięci. Ostatnie tygodnie w wykonaniu polskiego tenisisty zwiastują jego powrót do najlepszej formy. Dobitnie o tym świadczą osiągane przez wrocławianina rezultaty. Po niedawnym finale w Chengdu oraz półfinale w Pekinie, dzisiaj nasz rodak ograł Jamesa Duckwortha.

Jaki przebieg miała dzisiejsza rywalizacja z Australijczykiem?

Pierwszy set w wykonaniu Huberta Hurkacza był bardzo dobry. Polak potrzebował zaledwie 27 minut, żeby prowadzić w tym meczu 1:0. Na korcie nasz rodak był agresywny, uderzał bardzo mocno serwis, a także umiejętnie skracał wymiany. Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 6:3. Druga odsłona meczu miała już bardzo wyrównany przebieg. Australijczyk zdecydowanie poprawił własne podanie i wykazywał się dużą nieustępliwością. Obaj zawodnicy szli punkt za punkt. Do końcowego rozstrzygnięcia niezbędne było rozegranie tie-breaka. W decydującym fragmencie meczu więcej spokoju zachował Polak i to on zwyciężył 7:6.

Jak wygląda aktualna sytuacja zdrowotna Huberta Hurkacza?

Zdrowie to obecnie jeden z największych rywali polskiego tenisisty. Ostatnie mecze pokazały, że nasz rodak odczuwa już trudy długiego sezonu. Hurkacz w niedawnym starciu z Karenem Chaczanowem potrzebował pomocy medycznej, a pojedynku z Alexem de Minaurem nie zdołał dokończyć z powodu urazu. Na szczęście tym razem było inaczej.

Czas na rywala z najwyższej półki!

Kolejnym przeciwnikiem Polaka będzie wielkie legenda tenisa. Hubert Hurkacz zmierzy się w kolejnej rundzie na turnieju w Szanghaju z Novakiem Djokoviciem. Dotychczasowy bilans wrocławianina w starciu z tym wybitnym rywalem nie napawa optymizmem. Wynosi on dokładnie 0-7. Kiedy jak nie teraz będzie szansa na odniesienie historycznego zwycięstwa?

Krzysztof

Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.

Ciekawostki

Tenis
Zobacz wszystkie ciekawostki