Tego można było się spodziewać. Hurkacz wycofał się z turnieju
Hubert Hurkacz ma za sobą bardzo intensywny okres turniejowych startów podczas azjatyckiego tournee. Właściwie natychmiast po powrocie do Europy miał wrócić do rywalizacji, ale zmienił plany. Wrocławianin zdecydował się zmienić plan startowy.

Ostatnie tygodnie to zdecydowanie czas, z którego Hubert Hurkacz może być zadowolony. Właściwie był to okres, w którym przypomniał nie tylko sobie, ale także tenisowej społeczności, że jest zawodnikiem z przeszłością w pierwszej „dziesiątce” rankingu ATP i co najważniejsze: z apetytem, aby ponownie się tam znaleźć.
Hurkacza stać na powrót do ścisłej czołówki
Niegdyś szósty tenisista świata spory krok w tym kierunku wykonał podczas azjatyckiego tournee. W jego trakcie zagrał w trzech turniejach i w każdym z nich zaprezentował się z pozytywnej strony. Najpierw doszedł do finału imprezy ATP 250 w Chengdu, następnie zanotował półfinał w turnieju ATP 500 w Pekinie i na koniec w zawodach ATP Masters 1000 w Szanghaju zmagania zakończył na etapie czwartej rundy.
29-latek w trakcie niespełna trzech tygodni rozegrał 13 spotkań, z których 10 wygrał. To idealnie obrazuje, jaką pracę wykonał, aby piąć się w górę rankingu ATP. Obecnie mowa o 34. zawodniku świata – po turnieju w Szanghaju najprawdopodobniej wróci do TOP 30 – a to ma ogromne znaczenie w kontekście rozstawienia w pierwszym przyszłorocznym turnieju wielkoszlemowym, czyli Australian Open.
Zmiana planów w końcówce sezonu
Reprezentant Polski pierwotnie po zakończeniu zmagań w Szanghaju miał bardzo szybko wrócić do Europy i turniejowej rywalizacji. Był on zgłoszony do halowego turnieju rangi ATP 250 w Lyonie, który rozpocznie się już w przyszłym tygodniu.
Hurkacz podjął jednak decyzję o rezygnacji z tego startu. Wydaje się to być bardzo rozsądne rozwiązanie. Biorąc pod uwagę, jak intensywne były dla niego ostatnie dni, a także fakt, że w trakcie azjatyckiego tournee doskwierały mu drobne problemy zdrowotne.
Ważny okres
Hurkacz do końca obecnego sezonu jest w komfortowej sytuacji, gdyż nie broni żadnych punktów. Ma to związek z kontuzją, która wykluczyła go z gry w 2025 roku.
To oznacza, że ostatnie tygodnie aktualnej kampanii będa dla niego okazją do podreperowania punktowego dorobku. Obecnie 34. tenisista globu w planach ma występy w imprezach ATP 500 w Bazylei oraz ATP Masters 1000 w Paryżu.
Ciekawostki
Tenis