Udany debiut Jeremy’ego Sochana w Blazers. Polak walczy o minuty i kontrakt
Jeremy Sochan zaliczył bardzo solidny i niezwykle efektywny debiut w barwach Portland Trail Blazers. Choć na parkiecie pojawił się dopiero pod koniec trzeciej kwarty, w nieco ponad 9 minut zdołał zapisać na swoim koncie aż 10 punktów. Polak błysnął przede wszystkim świetną skutecznością z dystansu, co może okazać się kluczowe dla jego dalszych losów w nowym zespole.

Krótko ale treściwie
Podczas swojego krótkiego, ale intensywnego pobytu na boisku, Sochan pokazał próbkę wszechstronnych umiejętności. Trafił 4 z 6 rzutów z gry, w tym perfekcyjne 2 na 2 za trzy punkty. Choć jego pierwsze próby z półdystansu i wejścia podkoszowe były nieudane, to później pewnie wykorzystywał wolne przestrzenie na obwodzie, bezbłędnie składając się do rzutów z dystansu. Całość udanego występu przypieczętował widowiskowym wsadem po dynamicznym ataku w kontrataku.
Jaka jest sytuacja Sochana w Portland Trail Blazers?
Pozycja Jeremy’ego Sochana w rotacji zespołu z Oregonu wiąże się obecnie z dużą sportową niepewnością, ale też z ogromną szansą. Polak walczy obecnie o pełny kontrakt w NBA z pozycji 14. lub 15. zawodnika w rotacji, przez co każda minuta na boisku ma dla niego kluczowe znaczenie. W swoim pierwszym występie sztab szkoleniowy sprawdził go w nowej roli na obwodzie, gdzie brał udział w akcjach hand-off i prowadził kontrataki. Dodatkowo trener obdarzył go dużym zaufaniem w defensywie, delegując go do agresywnego krycia rozgrywających rywali na całym boisku. Jeśli Sochan utrzyma tak wysoką efektywność w kolejnych meczach, jego szanse na wywalczenie gwarantowanej umowy w Portland mocno wzrosną.
Ciekawostki
Koszykówka