Mocne otwarcie sezonu w wykonaniu Dzików Warszawa
Dziki Warszawa na początku nowego sezonu udowadniają swoją wartość. Drużyna ze stolicy bardzo dobrze zapoczątkowała swoje starty w fazie grupowej FIBA Europe Cup. Podopieczni Marco Legovicha pokonali w wyjazdowym meczu Tartu Ulikool Maks & Moorits aż 103:76.

Jaki przebieg miał pierwszy mecz Dzików w europejskich pucharach?
Zespół ze stolicy Polski od samego początku narzucił gospodarzom z Estonii swoje warunki. Pierwsza kwarta to absolutna dominacja podopiecznych Marco Legovicha. Po 10 minutach na tablicy wyników widniał rezultat 36:12 dla gości. Miejscowi gracze szybko stracili jakiekolwiek nadzieje na końcowy sukces. W kolejnych częściach meczu drużyna z Polski w pełni kontrolowała przebieg spotkania i utrzymywała bezpieczną przewagę nad rywalami. Mecz zakończył się rezultatem 103:76 dla gości z Warszawy.
Którzy zawodnicy zasłużyli na najlepsze oceny?
Najlepiej w warszawskim zespole spisał się autor 20 punktów – Austin Luke. Do tych trafień zawodnik “dorzucił” jeszcze 5 asyst i 4 zbiórki. Niewiele gorzej wypadł Makai Ashton, który zdobył 18 punktów i zanotował 8 asyst. Nie można zapomnieć o narzucającym wysokie tempo gry takim zawodniku jak Quan Jackson.
Czy ktoś zawiódł oczekiwania kibiców oraz trenera?
Pomimo tak wysokiego i pewnego zwycięstwa trener Marco Legovich nie może być zadowolony z postawy jednego zawodnika. Chodzi o Amerykanina Josepha Girarda. Ten gracz w tym meczu był szalenie nieskuteczny. Taka sytuacja może dziwić, ponieważ koszykarz błyszczał skutecznością w eliminacjach do Ligi Mistrzów. W Estonii jednak celownik tego zawodnika był bardzo źle ustawiony. Amerykanin spudłował wszystkie osiem rzutów z gry, w tym pięć prób za trzy punkty.
Kiedy następny pucharowy mecz Dzików?
Dziki Warszawa kolejny mecz fazy grupowej rozgrywek FIBA Europe Cup rozegrają już we własnej hali. Ich następnym rywalem będzie Petrolina AEK Larnaka. Spotkanie z Cypryjczykami zaplanowano na 14 października o godz. 19:00.
Ciekawostki
Koszykówka