Długie miesiące bez Sinnera. Włoch ogłosił co dalej
Trwa koszmar Jannika Sinnera, który raczej nie mógł zakładać, że finał Wimbledonu, który wygrał, będzie dla niego ostatnim rozegranym meczem przez wiele miesięcy. Lider rankingu ATP od tego czasu nie wrócił do gry i teraz podzielił się ze światem informacją, że jego absencja będzie dużo dłuższa.

Pierwsza część 2026 roku w wykonaniu Jannika Sinnera była fenomenalna – lider rankingu ATP wygrał sześć turniejów, w tym dwa wielkoszlemowe: Australian Open oraz Wimbledon. Zanotował także serię 30 wygranych meczów z rzędu, która zakończyła się na French Open.
Ostatnim meczem, jaki rozegrał Sinner w obecnym sezonie, był finał wielkoszlemowego Wimbledonu. Włoch okazał się w nim lepszy od Alexandra Zvereva, ale już wówczas pojawiały się doniesienia o jego problemach z kolanem. Początkowo spekulowano, że ewentualna przerwa spowoduje, iż ominie on jakieś turnieje przed US Open. Rzeczywistość jednak zweryfikowała te plany brutalnie.
Sinner na korcie nie pojawił się już od trzech miesięcy. Niedawno wycofał się z turnieju ATP Masters 1000, ale nie było mowy o dalszych decyzjach. Tymczasem we wtorek opublikował oświadczenie, w którym poinformował o swojej przyszłości.
Sinner nie wróci do gry w 2026 roku
– Wspólnie z lekarzami zdecydowaliśmy, że potrzebuję leczenia kolana, co oznacza, że sezon 2026 oficjalnie dobiegł dla mnie końca. Ostatnie kilka lat, szczególnie końcówka w Turynie, przyniosło mi mnóstwo pięknych uczuć i emocji. W tym roku będzie inaczej – powiedział tenisista w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Nieszczęście jednego, szczęściem drugiego
Fakt, że Sinner nie wróci do gry w 2026 roku, oznacza, że wkrótce poznamy nowego lidera rankingu ATP. Będzie to absolutnie nowy lider, bowiem po raz pierwszy na fotelu światowej klasyfikacji zasiądzie Alexander Zverev. To właśnie Niemiec zrobił największy „pożytek” z tegorocznych problemów zdrowotnych Sinnera oraz Carlosa Alcaraza, który przecież stracił cztery miesiące z powodu kontuzji ręki.
Ciekawostki
Tenis