Hurkacz odpadł z turnieju w Pekinie. Przedwczesny koniec półfinału
Zakończył się występ Huberta Hurkacza w turnieju rangi ATP 500 w Pekinie. Reprezentant Polski odpadł z rywalizacji na etapie półfinału. Na domiar złego pogłębiła się jego kontuzja, której nabawił się wcześniej – to ona spowodowała, że mecz z Alexem de Minaurem zakończył się przedwcześnie.

Fantastycznie rozpoczął się okres azjatyckich turniejów dla Huberta Hurkacza. Wrocławianin najpierw dotarł do finału w zawodach rangi ATP 250 w Chengdu, a następnie podtrzymał świetną dyspozycję w Pekinie, gdzie odbywa się turniej ATP 500. Jego przygoda w tej imprezie zakończyła się na poniedziałkowym meczu półfinałowym.
Przegrał z rywalem i… kontuzją
Alex de Minaur to tenisista, z którym Hurkacz w ostatnim czasie nie potrafił grać. Przed poniedziałkowym półfinałem Australijczyk wygrał ich dwa ostatnie starcia i świetnie poradził sobie także w Pekinie. Obecnie dziewiąty tenisista świata potwierdził, że ma sposób na naszego rodaka. Błyskawicznie uzyskał przewagę, która pozwoliła mu zapisać na swoim koncie premierową partię – nie przeszkodził mu w tym nawet fakt, że Hurkacz odrobił część strat.
Druga partia miała podobny przebieg. De Minaur szybko wygrał podanie Hurkacza, który miał coraz większe problemy z poruszaniem się po korcie z powodu kontuzji uda. Polak podjął rękawice, ale po kilku gemach podjął decyzję o kreczu.
Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 6:4, 3:2 na korzyść de Minaura, który tym samym zagra o tytuł w Pekinie.
Co dalej z Hurkaczem? Kolejny turniej tuż, tuż
Decyzja Hurkacza o przedwczesnym zakończeniu udziału w poniedziałkowym meczu może mieć ogromne znaczenie. Polak ma zaledwie kilka dni, aby wrócić do pełni zdrowia, gdyż rywalizacja w imprezie ATP Masters 1000 w Szanghaju ruszy już w środę. Obecnie 34. tenisista świata w pierwszej rundzie wylosował Jamesa Duckwortha.
Ciekawostki
Tenis