Trzygodzinna batalia nie dla Majchrzaka. Polak poza turniejem
Kamil Majchrzak zakończył zmagania w turnieju rangi ATP w Hangzhou. Reprezentant Polski po niezwykle wyrównanym pojedynku musiał uznać wyższość reprezentanta gospodarzy, Bu Yunchaokete.

Kamil Majchrzak do sobotniego meczu drugiej rundy turnieju ATP w Hangzhou przystąpił z jasnym celem – jego planem było odniesienie zwycięstwa, aby przerwać czarną passę trwającą od czerwca. Mianowicie – Piotrkowianin nie wygrał dwóch meczów z rzędu odkąd wygrał turniej ATP w s’Hertogenbosch.
Dwa pierwsze sety meczu z Yu Bunchaokete przebiegały pod dykando serwujących – łącznie w tym czasie doszło zaledwie do dwóch przełamań. Premierowa partia padła łupem Chińczyka i to on był bliżej zamknięcia meczu w dwóch partiach, gdyż przy stanie 5:4 miał piłkę meczową przy serwisie Majchrzaka. 30-latek jednak wyszedł z tej sytuacji obronną ręką i następnie wyrównał stan gry w kolejnym tie-breaku.
Niestety, Majchrzak nie zdołał pójść za ciosem w trzecim secie. To był zdecydowanie najsłabszy fragment jego gry w tym meczu, co skrzętnie wykorzystał niżej notowany oponent. Reprezentant Chin wygrał cztery gemy z rzędu, co właściwie rozwiało wszelkie szanse Polaka.
Po blisko trzech godzinach gry, po dokładnie dwóch godzinach oraz 55 minutach, Chińczyk wygrał 7:6, 6:7, 6:2 i zameldował się w ćwierćfinale. Tym samym osiągnął pierwszy ćwierćfinał w głównym cyklu od ponad roku – ostatni raz to miało miejsce w sierpniu 2025 roku w Winston Salem.
Majchrzak zostaje w Azji
Obecnie 73. tenisista świata pozostaje w Azji, ale z Chin przeniesie się do Japonii. Jego kolejnym startem będzie turniej ATP 500 w Tokio, gdzie zmagania rozpocznie od eliminacji.
Ciekawostki
Tenis