Świątek była jedną nogą poza turniejem. Wielki powrót w Pekinie

Wiele wskazywało, że tegoroczna przygoda Igi Świątek z turniejem WTA 1000 w Pekinie zakończy się na etapie trzeciej rundy. Była liderka rankingu WTA w poniedziałkowym starciu z Donną Vekić przegrywała już 4:6, 2:5, a mimo to zdołała odwrócić losy rywalizacji i wywalczyła awans do 1/8 finału chińskich zawodów!

Iga Świątek podczas turnieju w Pekinie
Fot. Press Focus

Iga Świątek do poniedziałkowego meczu trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Pekinie przystąpiła w dobrym nastroju. To właśnie w tej imprezie wróciła do rywalizacji po blisko miesięcu przerwy, a inauguracja przebiegła po jej myśli za sprawą pewnej wygranej nad Xinyu Gao.

Problemów nieoczekiwano także w meczu trzeciej rundy, w którym na drodze Polki stanęła Donna Vekić. Chorwatka to oczywiście zupełnie inny kaliber, niż Gao, ale Raszynianka w przeszłości wybitnie radziła sobie przeciwko niej – wygrała wszystkie cztery bezpośrednie mecze w przeszłości.

Vekić przez długi fragment poniedziałkowego spotkania mogła wierzyć, że ta seria zostanie przerwana. 30-latka w pierwszym secie uzyskała jedyne przełamanie, które stanowczo przybliżyło ją do osiągnięcia końcowego sukcesu. Co więcej – dobrą dyspozycję utrzymała także w drugiej partii, w której prowadziła nawet z podwójnym przełamaniem!

Wynik 4:6, 2:5 z perspektywy Świątek nie dawał zbyt dużych szans na powodzenie, ale wówczas Polka pokazała, dlaczego od lat jest jedną z najlepszych tenisistek świata! W kryzysowej sytuacji zagrała wręcz bezbłędnie, co poskutkowało nie tylko odrobieniem strat, ale także wyrównaniem stanu gry za sprawą wygranego tie-breaka. Wygranego w niespotykanych okolicznościach, gdyż bez straty punktu!

Trzeci set był partią najbardziej jednostronną – Vekić ewidentnie nie zdołała wyrzucić z głowy tego, co wydarzyło się w poprzedniej odsłonie. To znacząco wpłynęło na obniżenie jej poziomu gry.

Świątek – Vekić 4:6, 7:6, 6:2. Polka gra dalej

W przypadku tego meczu trzeba mówić o wielkim powrocie Świątek. Polka była dwie punkty od porażki, a mimo to nadal pozostaje w grze w Pekinie. Wygrana 4:6, 7:6, 6:2 dała jej awans do czwartej rundy tej imprezy.

Świątek czeka na rywalkę, z którą przyjdzie jej się zmierzyć w walce o ćwierćfinał. Jej kolejną przeciwniczką będzie lepsza w starciu rozstawionej z „10” Ivy Jović z Kamillą Rakhimovą.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.

Ciekawostki

Tenis
Zobacz wszystkie ciekawostki