Pogoń zwycięska. Nigeryjczyk Mukairu skradł show snajperom
W hiszpańsko – polskim pojedynku zarówno trenerów jak i najlepszych strzelców to Oscar Garcia okazał się lepszy od Jacka Zielińskiego. Snajperzy Jordi Sanchez i Mariusz Stępiński tym razem z zerowym kontem po stronie goli. Bohaterem Paul Mukairu. Nigeryjczyk przy pierwszym golu asystował a drugiego strzelił.

Raporty trenerów z przedmeczowych konferencji
Po wyjątkowo długiej przerwie reprezentacyjnej trener Portowców Oscar Garcia powiedział m.in., że podczas tego okresu skupił się na szlifowaniu defensywy, wysokiego pressingu oraz integracji nowych zawodników. Trener podkreślił też, że nie ma zamiaru szukać tanich wymówek spowodowanych tak długim okresem bez gry o punkty mówiąc: „Jeśli nasza seria siedmiu meczów bez porażki pęknie, to tylko dlatego, że Korona była lepsza, a nie przez brak rytmu”. Z kolei trener Korony Jacek Zieliński mówił, że podchodzi do tego wyjazdu z dużą dozą pewności siebie i deklaruje walkę o pełną pulę.
Korona zameldowała się w Szczecinie w najmocniejszym możliwym garniturze, witając z powrotem w pełni sił Jacka Błanika. W obozie Dumy Pomorza humory są niezłe, bo sztab medyczny w ostatniej chwili postawił na nogi narzekającego na ból pleców Valentina Cojocaru, a do kadry wraca Rajmund Molnár. Garcia musi jednak łatać dziury po operowanym Husseinie Alim i pauzującym Linusie Wahlqvistie.
Pogoń lepsza o jednego gola do przerwy
Oba zespoły wyraźnie wyszły z nastawieniem żeby przede wszystkim gola nie stracić. Groźnych akcji mieliśmy jak na lekarstwo, a strzały jeżeli już jakieś były to głównie niecelne. I kiedy wydawało się, że jedyne w czym gospodarze będą lepsi to statystyka fauli i kartek, Ci dosłownie w ostatnich sekundach pierwszej odsłony wyprowadzili akcję, po której Maciej Wojciechowski obsłużony przez Paula Mukairu wpadł w pole karne i nie dał szans Xavierowi Dziekońskiemu. Pogoń – Korona do przerwy 1:0
Portowcy podwyższyli i pewnie wygrali
Po przerwie Korona próbowała odwrócić losy meczu lecz niezbyt miała pomysł w jaki sposób przedostać się w okolice pola karnego Dumy Pomorza. Kielczanie głównie chcieli zagrozić bramce szczecinian poprzez dośrodkowania z bocznych stref i strzały z dystansu. Jeden z takich w 78 minucie Valentin Cojocaru z trudem przeniósł nad poprzeczką. Aż nadeszła 86 minuta i po jednej z nielicznych akcji Pogoni w drugiej połowie bramkę po rajdzie i podaniu rezerwowego dziś Jean Pierra Nsame zdobył Paul Mukairu. Pogoń – Korona 2:0
Ciekawostki
Piłka Nożna