Brazylia pod wodzą Carlo Ancelottiego ledwie zremisowała z Australią

Nie takich występów reprezentacji Brazylii oczekiwali działacze i kibice po tym, jak na stanowisku selekcjonera zatrudniono Carlo Ancelottiego. Utytułowany Włoch utrzymał posadę po słabym występie na Mistrzostwach Świata. Dzisiejszy remis w meczu towarzyskim z Australią nie może jednak napawać optymizmem fanów „Canarinhos”.

Carlo Ancelotti podczas Mistrzostw Świata 2026
fot. PressFocus

Jak można ocenić występ reprezentacji Brazylii na Mistrzostwach Świata?

Popularni  „Canarinhos” wybierali się na Mundial do USA, Meksyku i Kanady z wielkimi nadziejami. To miał być turniej, w którym drużyna prowadzona przez wybitnego trenera nawiąże do swoich największych sukcesów. Ostatecznie z wielkich zapowiedzi skończyło się na 1/16 finału i porażce z Norwegią. Po słabym występie zastanawiano się, czy Carlo Ancelotti powinien utrzymać swoją posadę. Postawiono na stabilizację. Dzisiejszy szczęśliwy remis z Australią może jednak znacząco zmienić perspektywę działaczy.

W jaki sposób Brazylia zremisowała z Australią?

Selekcjoner Carlo Ancelotti podszedł do rywalizacji z Australią bardzo poważnie. W wyjściowym składzie wybiegli tacy zawodnicy jak: Raphinha, Vinicius Junior, Estevao oraz Endrick. Mogło się wydawać, że brazylijskie gwiazdy będą chciały zrehabilitować się na słaby występ na tegorocznym Mundialu. Nic bardziej mylnego. W 68. minucie Nestory Irankunda zdobył fantastycznego gola z rzutu wolnego. Australia prowadziła wówczas 1:0. Kiedy wydawało się, że „Canarinhos” odniosą drugą porażkę z rzędu, to w 95. minucie spotkania rezerwowy napastnik – Rayan dopadł do piłki w polu karnym i uratował remis.

Kiedy podopieczni Ancelottiego grają kolejny mecz?

Reprezentacja Brazylii nie będzie miała zbyt wiele czasu na rozpamiętywanie swojego słabego występu w meczu z Australią. „Canarinhos” wrócą na murawę już 29 września. Co ciekawe, ich kolejnym przeciwnikiem będzie ponownie Australia. Dzisiejsze spotkanie odbywało się w Townsville, a mecz we wtorek zostanie rozegrany w Brisbane. Jeśli Brazylijczycy rozczarują po raz kolejny, to posada włoskiego selekcjonera może jednak zawisnąć na włosku.

Krzysztof

Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.

Ciekawostki

Piłka Nożna
Zobacz wszystkie ciekawostki