Koniec z rozluźnieniem. Klopp buduje niemiecką maszynę od nowa

Koniec z frywolnością i smartfonami – w reprezentacji Niemiec wraca kultowy Ordnung. Nowy selekcjoner „Die Mannschaft”, Jurgen Klopp, wprowadza w kadrze żelazną dyscyplinę, która ma podnieść z kolan rozbitą po mundialowej kompromitacji drużynę i na powrót uczynić z niej maszynę do wygrywania.

reprezentacja Niemiec

Ma być bardziej po…niemiecku

Niemcy znani są z zamiłowania do porządku i jego perfekcyjnego, czasem nawet obsesyjnego przestrzegania. Nowy selekcjoner reprezentacji „Die Mannschaft” Jurgen Klopp postanowił więc poniekąd na początku wrócić do korzeni. Jak informuje Bild, trener wraz ze swoimi współpracownikami już w sierpniu opracowali plan, którego celem ma być zwiększenie dyscypliny, koncentracji oraz zbudowanie więzi w zespole.

Po pierwsze punktualność…

Po liberalnym regulaminie Juliana Nagelsmana nie ma już śladu. Kadra ma np. stawiać się o jednej wyznaczonej godzinie na wszystkie wspólne posiłki tak by piłkarze mieli jak najwięcej okazji by ze sobą rozmawiać. A propo’s rozmawiania właśnie…telefony piłkarzy podczas bezpośrednich przygotować przedmeczowych mają pozostawać odłożone. Piłkarze mają skupić się na odpowiedniej koncentracji przed spotkaniem oraz komunikować jak najlepiej między sobą. Nie ma też tematu fryzjera w hotelu, takie sprawy piłkarze mają sobie „ogarniać” przed przyjazdem na zgrupowanie, zaś ewentualne wizyty rodzin zawodników mają być bardzo ograniczone, głównie do krótkich wizyt przy okazji dużych turniejów. Ma to na celu maksymalne zintegrowanie zespołu podczas pobytu w hotelu.

Kto jak nie Klopp

Jeden z najbardziej utytułowanych trenerów od czasu opuszczenia Liverpoolu na koniec sezonu 23/24 był rozchwytywany lecz konsekwentnie wszystkim odmawiał. Kiedy jednak po pomoc przyszła Niemiecka Federacja Piłkarska nie mógł już powiedzieć NIE. Kadra naszych zachodnich sąsiadów po tym jak odpadła z Mundialu w upokarzającym stylu z grającym totalny antyfutbol Paragwajem jest zdaje się totalnie rozbita. Tylko Jurgen Klopp może tchnąć nowego ducha w tych piłkarzy by zespół, który de facto z urzędu jest wymieniany w roli faworyta przed każdą wielką imprezą zagrał na niej w końcu na miarę swych możliwości i oczekiwań.

Avatar photo

Paweł Rorata

Sport znam nie tylko z trybun. Przez lata grałem w siatkówkę na poziomie III ligi, a później sędziowałem mecze na szczeblu wojewódzkim. Dzięki temu dobrze wiem, jak wyglądają emocje, presja i kulisy rywalizacji z perspektywy boiska.

W moim życiorysie jest też epizod redakcyjny: przez pewien czas prowadziłem kącik sportowy w lokalnej gazecie.

Dziś najwięcej uwagi poświęcam piłce nożnej. Śledzę rynek transferowy i na bieżąco analizuję Premier League. Od lat gram też w Fantasy Premier League, więc statystyki i forma zawodników to dla mnie codzienność. Uważnie obserwuję również Ekstraklasę i La Ligę, a moim szczególnym zainteresowaniem jest FC Barcelona.