Stephen Curry szaleje w NBA! 44 punkty w meczu Warriors – Timberwolves
Stephen Curry udowadnia, że wiek to tylko liczba. Mimo 38 lat lider Golden State Warriors wciąż zachwyca formą – w ostatnim meczu przeciwko Minnesota Timberwolves ponownie przekroczył barierę 40 punktów. Zobacz, jak weteran oraz rewelacyjny debiutant Yaxel Lendeborg przejęli 4. kwartę i zapewnili drużynie z San Francisco cenne zwycięstwo.

Ostatnie tygodnie w NBA stoją pod znakiem absolutnej dominacji legendarnego rozgrywającego. Ze sportowego obozu „Wojowników” regularnie napływają elektryzujące informacje – od kulis podpisania gigantycznego przedłużenia kontraktu wartego 116 milionów dolarów, przez kosmiczne przekroczenie bariery 4000 celnych rzutów za trzy punkty w karierze, aż po perfekcyjny strzelecko mecz przeciwko Denver Nuggets. Curry, mimo upływu lat, fizycznie i motorycznie wciąż wygląda jak u progu swojej wielkiej kariery.
Kosmiczny mecz Stephena Curry’ego – ponad 40 punktów przeciwko Timberwolves
Największy popis swoich nieziemskich umiejętności popularny Chef Curry dał jednak w ostatnim, niezwykle zaciętym pojedynku. Doświadczony lider Warriors ponownie przekroczył barierę 40 punktów, zdobywając aż 44 oczka i bezsprzecznie zostając bohaterem spotkania.
Curry od pierwszych minut kontrolował tempo gry, nękając defensywę rywali zarówno swoimi firmowymi rzutami z dystansu, jak i widowiskowymi wejściami pod kosz. Dla obrony z Minnesoty był to wieczór absolutnie niemożliwy do skontrolowania.
Curry i Yaxel Lendeborg: Nowy duet liderów Golden State Warriors
W tym sezonie oczy ekspertów i kibiców zwrócone są na niesamowitą chemię, jaka rodzi się na parkiecie w San Francisco. Stephen Curry wraz z rewelacyjnym debiutantem Yakselem Lendeborgiem bezapelacyjnie ciągną grę Golden State Warriors.
Młody, zaledwie 24-letni skrzydłowy wybrany w drafcie, przebojem wdarł się do najlepszej ligi świata, notując statystyki na przełomowym poziomie, który amerykańscy dziennikarze porównują do debiutanckich lat samego Larry’ego Birda. Sam Curry publicznie chwali młodszego kolegę, nazywając go koszykarzem o niebywałym, dojrzałym opanowaniu. Ich współpraca na boisku staje się nowym koszmarem dla całej Konferencji Zachodniej.
Popis Warriors w 4. kwarcie – Timberwolves bez szans w końcówce
Ostatnie starcie z osłabionymi kontuzjami Minnesota Timberwolves obfitowało w ogromne emocje. Choć Warriors roztrwonili w drugiej połowie potężne, aż 24-punktowe prowadzenie, to decydujące minuty należały do ich liderów.
Szczególnie widowiskowo w wykonaniu duetu Curry-Lendeborg wyglądała 4. kwarta. Gdy Timberwolves mocno naciskali i w końcówce zbliżyli się na dystans zaledwie jednego rzutu, zimna krew weterana oraz energia debiutanta zadecydowały o sukcesie. Genialne akcje dwójkowe, kluczowe zbiórki Lendeborga (który w całym meczu rzucił 25 punktów) oraz zabójcze rzuty wolne Curry’ego w ostatnich sekundach zamknęły mecz wynikiem 119:114 i przypieczętowały cenne wyjazdowe zwycięstwo Golden State.
Ciekawostki
Koszykówka