Hubert Hurkacz odwrócił mecz z Zizou Bergsem. Polak zagra z Holgerem Rune
Hubert Hurkacz awansował do drugiej rundy turnieju ATP 500 w Bazylei. Polak przegrał pierwszego seta z Zizou Bergsem, ale później przejął kontrolę nad spotkaniem i zwyciężył 3:6, 6:3, 6:4. O miejsce w ćwierćfinale zagra z Holgerem Rune.

Dla Hurkacza był to pierwszy mecz od występu w Szanghaju, gdzie dotarł do czwartej rundy. Zizou Bergs nie był przy tym rywalem, którego można było potraktować jako wygodne wejście w turniej. Belg w ostatnich tygodniach pokonał Carlosa Alcaraza w Szanghaju, a później dotarł do ćwierćfinału zawodów w Brukseli.
Polak znał go zresztą bardzo dobrze. W styczniu Hurkacz i Bergs spotkali się w pierwszej rundzie Australian Open. Wtedy również lepiej zaczął Belg, który wygrał pierwszego seta. Hurkacz odpowiedział zwycięstwami w trzech kolejnych partiach. W Bazylei scenariusz częściowo się powtórzył.
Zizou Bergs pierwszy przełamał Huberta Hurkacza
Początek meczu nie wskazywał na większe problemy Hurkacza. Obaj zawodnicy dość pewnie rozpoczęli przy własnym serwisie, ale sytuacja zmieniła się w czwartym gemie. Polak prowadził 30:0, później popełnił podwójny błąd i pozwolił rywalowi wrócić do gry. Bergs wykorzystał drugiego break pointa i wyszedł na 3:1.
Hurkacz miał okazję natychmiast odpowiedzieć. Doprowadził do gry na przewagi przy podaniu Belga, ale Bergs obronił się serwisem. Kolejna szansa pojawiła się przy wyniku 2:4. Polak prowadził 40:15 na returnie, lecz nie wykorzystał dwóch break pointów. To przesądziło o losach pierwszej partii. Bergs nie oddał przewagi i wygrał 6:3. Hurkacz nie grał źle, ale w kluczowych momentach to Belg był dokładniejszy.
Jeden gem zmienił drugiego seta
Druga partia przez długi czas układała się zupełnie inaczej. Serwujący nie pozwalali przeciwnikowi na wiele, a wynik pozostawał wyrównany.
Przełom nastąpił dopiero przy stanie 4:3 dla Hurkacza. Bergs prowadził wtedy przy własnym podaniu 40:0. Miał trzy kolejne piłki na 4:4, później jeszcze dwie następne. Żadnej nie wykorzystał. Hurkacz stopniowo odrabiał straty, doprowadził do równowagi i przy pierwszym break poincie przełamał Belga.
Pozostało jeszcze zamknąć seta własnym serwisem. I właśnie wtedy Polak znalazł się w kolejnych kłopotach. Po dwóch podwójnych błędach przegrywał 15:40. Bergs dostał dwie szanse na natychmiastowe odrobienie straty, ale Hurkacz obie obronił. Wygrał seta 6:3 i doprowadził do decydującej partii.
Frustracja Belga była coraz bardziej widoczna. Bergs kilka razy rzucał rakietą i coraz gorzej reagował na przegrane akcje. Hurkacz zachował spokój, choć na początku trzeciego seta znów znalazł się pod dużą presją.
Hurkacz obronił trzy break pointy i przejął mecz
Po pierwszym gemie decydującej partii Bergs prowadził 1:0, a chwilę później wypracował trzy break pointy przy serwisie Hurkacza. Było 0:40 i Belg miał otwartą drogę do objęcia przewagi 2:0.
Polak odpowiedział w najlepszym możliwym momencie. Dwa razy pomógł mu serwis, a przy trzeciej piłce na przełamanie skutecznie minął rywala. Wygrał pięć kolejnych punktów i utrzymał podanie.
Jeszcze większe znaczenie miał następny gem. Hurkacz szybko wypracował trzy break pointy i tym razem dopiął swego. Bergs wyrzucił forhend poza kort, a Polak objął prowadzenie 2:1. Później nie pozwolił już rywalowi wrócić do meczu.
Belg próbował jeszcze zaatakować przy stanie 3:4 i prowadził 30:15 przy podaniu Polaka. Hurkacz wygrał jednak trzy kolejne akcje. Przy 5:4 wyszedł na kort, żeby zamknąć spotkanie własnym serwisem, i zrobił to bez straty punktu.
Cały mecz zakończył wynikiem 3:6, 6:3, 6:4. Hurkacz wykorzystał dwie z sześciu okazji na przełamanie. Bergs miał siedem break pointów, ale zamienił na przełamanie tylko jeden. Polak posłał 13 asów, jego przeciwnik 14. O wyniku zdecydowała więc nie przewaga w samym serwisie, lecz skuteczność w najważniejszych gemach.
Hubert Hurkacz zagra z Holgerem Rune
Rywalem Hurkacza w drugiej rundzie ATP 500 w Bazylei będzie Holger Rune. Duńczyk w swoim pierwszym meczu pokonał Quentina Halysa 6:4, 6:7, 7:6.
Dla Hurkacza zwycięstwo nad Bergsem jest kolejnym dobrym wynikiem po azjatyckiej części sezonu. Polak wrócił do czołowej trzydziestki rankingu ATP, a w Bazylei pozostaje w grze o kolejne punkty. Spotkanie z Rune zdecyduje o awansie do ćwierćfinału turnieju.
Ciekawostki
Tenis