Pogoń drużyny Lewandowskiego. Odwrócili mecz grając w „dziesiątkę”!

Chicago Fire najpierw zanotowało serię kilku meczów bez wygranej, a gdy już wróciło na zwycięską ścieżkę, to nie chce się zatrzymać! Drużyna Roberta Lewandowskiego w sobotni wieczór wygrała kolejny mecz w ramach MLS i dokonała tego w niezwykłych okolicznościach, grając ponad połowę spotkania w osłabieniu!

Robert Lewandowski przed meczem MLS
Fot. Press Focus

Sobotni mecz Chicago Fire był świetną okazją dla polskich kibiców, aby zobaczyć Roberta Lewandowskiego. Wszystko ze względu na godzinę, o której się odbywał – tym razem nie w środku nocy, a wieczorem polskiego czasu.

Lewandowski wrócił do pierwszego składu na mecz z New York City FC, które w tabeli MLS przed tym spotkaniem zajmowało dziewiąte miejsce. Lepszy początek meczu zanotowali goście, którzy w 19. minucie za sprawą Hannesa Wolfa wyszli na prowadzenie. Tuż przed przerwą bezmyślnie zachował się Dje D’Avilla. Chicago Fire już nie tylko zeszło na przerwę przegrywając, ale także grając w osłabieniu.

Lewy nie pomógł, ale mecz wygrany

Gospodarze od początku drugiej połowy rzucili się do odrabiania strat i nie przeszkodził im w tym fakt gry w „dziesiątkę”. W 55. minucie bramkę wyrównującą zdobył Anton Saletros.

W 71. minucie jasnym stało się, że wpływu na końcowy rezultat nie będzie mieć Lewandowski, gdyż trener postanowił zdjąć go z boiska. Kluczowe wydarzenia dla końcowego rezultatu rozegrały się tuż przed końcem spotkania. W 87. minucie drogę do bramki New York City FC znalazł Maren Haile-Selasie i drużyna Chicago Fire mogła świętować wielki powrót.

Chicago Fire tym samym wygrało trzeci mecz z rzędu w MLS i pnie się w górę tabeli. Po sobotnim zwycięstwie zespół zajmuje trzecie miejsce. W następnej kolejce – także w meczu domowym – zmierzy się z Philadelphią Union.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.

Ciekawostki

Piłka Nożna
Zobacz wszystkie ciekawostki