Knicks i Spurs wciąż bez wygranej. Kiepski początek sezonu ubiegłorocznych finalistów

Fatalny początek sezonu w wykonaniu ubiegłorocznych finalistów NBA. Zarówno New York Knicks, jak i San Antonio Spurs zanotowali drugie porażki z rzędu. Prawdziwy dramat rozegrał się jednak w Dallas, gdzie po brutalnym faulu Aarona Nesmitha parkiet opuścił Cooper Flagg, a między zawodnikami Pacers i Mavericks doszło do potężnej szamotaniny.

Cooper Flagg wykonujący wsad do kosza

Kryzys finalistów. New York i San Antonio znów przegrały.

To nie jest start, jakiego oczekiwali kibice w Nowym Jorku i San Antonio. Obaj ubiegłoroczni finaliści wciąż szukają pierwszego zwycięstwa w nowej kampanii.

W Teksasie doszło do derbowego starcia, w którym San Antonio Spurs musieli uznać wyższość Houston Rockets, przegrywając przed własną publicznością 110-114. Gospodarzom nie pomógł nawet świetny występ Victora Wembanyamy. Lider Spurs dwoił się i troił, kończąc mecz z dorobkiem 25 punktów i 13 zbiórek. Po drugiej stronie boiska nie do zatrzymania był jednak Alperen Sengun. Turecki środkowy Rockets rzucił 29 oczek i poprowadził Rakiety do cennego triumfu.

W jeszcze trudniejszej sytuacji znaleźli się New York Knicks. Nowojorczycy udali się do Bostonu, gdzie czekało ich niezwykle wymagające zadanie. Celtics obronili własny teren, wyglywając 107-103, a architektem tego sukcesu był Jayson Tatum. Gwiazdor Celtów miał minionej nocy „dzień konia” – zdobył aż 36 punktów, bezlitośnie dziurawiąc obronę Knicks i skazując ich na bilans 0-2 na starcie rozgrywek.

Skandal w Dallas: Brutalny faul Nesmitha i uraz Coopera Flagga

Najwięcej emocji – niestety tych negatywnych – przyniosło jednak spotkanie Dallas Mavericks z Indianą Pacers. Mecz od początku toczył się pod dyktando Mavericks, którzy pod koniec drugiej kwarty prowadzili już miażdżącą przewagą 73-40. Frustracja w szeregach Pacers sięgnęła zenitu, co doprowadziło do bardzo niebezpiecznych scen.

Gdy debiutant Dallas, Cooper Flagg, składał się do potężnego wsadu, bezpardonowo w powietrzu zaatakował go Aaron Nesmith. Skrzydłowy Indiany brutalnie sfaulował rywala, co skończyło się koszmarnie wyglądającym upadkiem Flagga na lewy bark.

Na boisku natychmiast wybuchła gigantyczna awantura. Jako pierwszy z pretensjami do Nesmitha ruszył Naji Marshall, a w ułamku sekundy wokół nich zrobiło się gęsto od zawodników obu ekip szukających samosądu. Sędziowie oraz sztaby szkoleniowe mieli pełne ręce roboty, by opanować to absolutne szaleństwo.

Choć sytuację na parkiecie udało się uspokoić, Flagg nie wrócił już do gry. Kibice w Dallas drżą o zdrowie swojego młodego asa. Trener Mavericks, Dusty May, na konferencji prasowej starał się jednak tonować nastroje: „Będzie badany przez kilka najbliższych dni. Naprawdę nie wiem, czy trzeba wykonać rezonans magnetyczny. Widziałem go w szatni, jest w dobrym humorze. Za kilka dni będziemy wiedzieć, co dalej” – przekazał szkoleniowiec cytowany przez ESPN.

Dla Pacers ten mecz to podwójna wizerunkowa i sportowa porażka, z kolei w Dallas radość z wysokiego prowadzenia została całkowicie przyćmiona przez obawy o zdrowie Flagga. Liga z pewnością przyjrzy się zachowaniu Nesmitha i w najbliższych godzinach możemy spodziewać się oficjalnych kar dyscyplinarnych.

Paweł Rorata - redaktor News.Decathlon

Paweł Rorata

Sport znam nie tylko z trybun. Przez lata grałem w siatkówkę na poziomie III ligi, a później sędziowałem mecze na szczeblu wojewódzkim. Dzięki temu dobrze wiem, jak wyglądają emocje, presja i kulisy rywalizacji z perspektywy boiska.

W moim życiorysie jest też epizod redakcyjny: przez pewien czas prowadziłem kącik sportowy w lokalnej gazecie.

Dziś najwięcej uwagi poświęcam piłce nożnej. Śledzę rynek transferowy i na bieżąco analizuję Premier League. Od lat gram też w Fantasy Premier League, więc statystyki i forma zawodników to dla mnie codzienność. Uważnie obserwuję również Ekstraklasę i La Ligę, a moim szczególnym zainteresowaniem jest FC Barcelona.

Ciekawostki

Koszykówka
Zobacz wszystkie ciekawostki