Falstart mistrzów NBA. Philadelphia 76ers ucisza Madison Square Garden, solidny debiut LeBrona Jamesa

New York Knicks rozpoczęli obronę mistrzowskiego tytułu od zimnego prysznica. W nocy z wtorku na środę nowojorczycy musieli uznać wyższość przebudowanej ekipy Philadelphia 76ers, przegrywając we własnej hali 100:106. Mecz otwarcia nowego sezonu NBA przyniósł mnóstwo emocji, zwrotów akcji oraz historyczny, oficjalny debiut LeBrona Jamesa w barwach gości z Pensylwanii.

Jalen Brunson z piłką

Zimna krew Sixers i strzelecka niemoc mistrzów w drugiej połowie

Spotkanie w kultowej Madison Square Garden od samego początku stało na wysokim poziomie intensywności. W pierwszej połowie nowojorscy fani mieli powody do zadowolenia – mistrzowie NBA kontrolowali rytm gry, prezentując twardą defensywę, z której słynęli w ubiegłym roku.

Kluczowa dla losów meczu okazała się jednak trzecia kwarta. To wtedy Philadelphia 76ers podkręciła tempo i zanotowała decydujący zryw punktowy. Zawodnicy New York Knicks zupełnie pogubili się w ataku. Dotychczasowa płynność gry mistrzów zniknęła, a ich skuteczność rzutowa w drugiej połowie drastycznie spadła. Pudła z czystych pozycji i straty w końcówce spotkania otworzyły rywalom drogę do wywiezienia cennego zwycięstwa z Nowego Jorku. Sixers zachowali zimną krew w decydujących fragmentach, wygrywając ostatecznie różnicą sześciu punktów.

Gwiazdy na parkiecie: Historyczny debiut LeBrona Jamesa w Filadelfii

Oczy całego koszykarskiego świata były tej nocy zwrócone przede wszystkim na LeBrona Jamesa. Legenda ligi rozegrała swój pierwszy oficjalny mecz w barwach Philadelphia 76ers. 41-letni weteran udowodnił, że czas się go nie ima, i zaliczył bardzo uniwersalny, pożyteczny występ. James spędził na parkiecie 34 minuty, w trakcie których zapisał na swoim koncie 14 punktów, 9 zbiórek oraz 7 asyst. Nie musiał forsować tempa w ataku, skupiając się na mądrym kreowaniu pozycji dla kolegów i zabezpieczaniu tablicy.

Po stronie Knicks tradycyjnie dwoił się i troił lider zespołu Jalen Brunson, ale jego indywidualne popisy nie wystarczyły, by zatrzymać zbilansowany kolektyw z Filadelfii. Nowojorczykom wyraźnie brakowało wsparcia z ławki rezerwowych oraz wsparcia drugiej opcji w ataku w momentach, gdy Sixers odcinali od gry ich kluczowego kreatora. Inauguracja pokazała, że droga do obrony mistrzostwa w naszpikowanej gwiazdami Konferencji Wschodniej będzie dla Knicks wyjątkowo wyboista.

Paweł Rorata - redaktor News.Decathlon

Paweł Rorata

Sport znam nie tylko z trybun. Przez lata grałem w siatkówkę na poziomie III ligi, a później sędziowałem mecze na szczeblu wojewódzkim. Dzięki temu dobrze wiem, jak wyglądają emocje, presja i kulisy rywalizacji z perspektywy boiska.

W moim życiorysie jest też epizod redakcyjny: przez pewien czas prowadziłem kącik sportowy w lokalnej gazecie.

Dziś najwięcej uwagi poświęcam piłce nożnej. Śledzę rynek transferowy i na bieżąco analizuję Premier League. Od lat gram też w Fantasy Premier League, więc statystyki i forma zawodników to dla mnie codzienność. Uważnie obserwuję również Ekstraklasę i La Ligę, a moim szczególnym zainteresowaniem jest FC Barcelona.

Ciekawostki

Koszykówka
Zobacz wszystkie ciekawostki