Wielki reset i potęgi w natarciu. Rusza sezon NBA, jakiego jeszcze nie było!

Tej nocy rusza nowy sezon NBA, a letnie transfery całkowicie wywróciły układ sił w lidze. Choć broniący tytułu New York Knicks celują w obronę mistrzowskiego tronu, spektakularne roszady kadrowe u ich najgroźniejszych rywali zapowiadają najbardziej nieprzewidywalną batalię o pierścienie od lat.

NYK-SAS

Nowe megagwiazdy w nowych barwach: Kto rządzi na mapie faworytów?

Bukmacherzy i ligowi menedżerowie w roli głównych faworytów stawiają dwie ekipy z Dzikiego Zachodu: Oklahoma City Thunder z Shaiem Gilgeous-Alexanderem oraz San Antonio Spurs, gdzie Victor Wembanyama wkracza w swój czwarty rok w lidze i wygląda jak potwór gotowy na MVP.

Jednak to, co wydarzyło się na rynku transferowym, całkowicie przemodelowało konferencję wschodnią:

  • Filadelfia idzie na całość: Philadelphia 76ers zszokowała wszystkich, pozyskując w wymianie mistrza Jaylena Browna z Bostonu. Żeby tego było mało, do Joela Embiida dołączył sam weteran LeBron James, podpisując kontrakt za minimum dla weterana.
  • Boston odpowiada: Boston Celtics po stracie Browna nie zamierzali płakać – Jayson Tatum zyskał potężne wsparcie w postaci Paula George’a oraz Mitchella Robinsona.
  • Przeprowadzka potwora: Giannis Antetokounmpo opuścił Milwaukee i przeniósł swoje talenty na Florydę, zasilając Miami Heat w ramach absolutnego megatransferu, który wysłał do Bucks m.in. Tylera Herro.

Kto zaskoczy a dla kogo ten sezon będzie raczej spisany na straty?

Większość ekspertów jako ligowego czarnego konia wskazuje Orlando Magic pod wodzą trenera Seana Sweeneya – młoda ekipa wzmocniona Nikolą Vučeviciem ma potencjał, by rozbić beton czołówki Wschodu. Po drugiej stronie bieguna są zespoły, dla których te rozgrywki mogłyby się w ogóle nie zaczynać. W kuluarach mówi się wprost, że Brooklyn Nets oraz Sacramento Kings (którzy po wielkich problemach desperacko szukają kupca na Domantasa Sabonisa) spisały ten sezon na straty, myśląc głównie o głębokiej przebudowie i wysokich wyborach w drafcie. Z kolei fani Milwaukee Bucks po utracie Giannisa muszą nastawić się na bolesny rok przejściowy.

Kogo nie zobaczymy na początku sezonu?

Tradycyjnie początek sezonu to także raporty medyczne, które psują humory kibicom. Największym znakiem zapytania są Golden State Warriors – drużyna z San Francisco zaczyna zmagania mocno poturbowana, ponieważ z urazami wciąż zmagają się Jimmy Butler (leczący zerwane więzadła ACL) oraz Moses Moody. Kibice z zapartym tchem czekają też na pełny powrót do zdrowia Kristapsa Porzingis, którego status na pierwsze tygodnie pozostaje niejasny. Na szczęście do gry po długich pauzach wracają inni wielcy: Tyrese Haliburton w barwach Pacers oraz Kyrie Irving w Dallas.

Paweł Rorata - redaktor News.Decathlon

Paweł Rorata

Sport znam nie tylko z trybun. Przez lata grałem w siatkówkę na poziomie III ligi, a później sędziowałem mecze na szczeblu wojewódzkim. Dzięki temu dobrze wiem, jak wyglądają emocje, presja i kulisy rywalizacji z perspektywy boiska.

W moim życiorysie jest też epizod redakcyjny: przez pewien czas prowadziłem kącik sportowy w lokalnej gazecie.

Dziś najwięcej uwagi poświęcam piłce nożnej. Śledzę rynek transferowy i na bieżąco analizuję Premier League. Od lat gram też w Fantasy Premier League, więc statystyki i forma zawodników to dla mnie codzienność. Uważnie obserwuję również Ekstraklasę i La Ligę, a moim szczególnym zainteresowaniem jest FC Barcelona.

Ciekawostki

Koszykówka
Zobacz wszystkie ciekawostki