Polacy zwyciężają w grupie i mają idealne rozstawienie

Reprezentacja Polski siatkarzy pokazała swoją siłę we wczorajszym meczu z Ukrainą. Pewne zwycięstwo 3:0 zapewniło Biało-Czerwonym pierwsze miejsce w grupie B. Podopieczni Nikoli Grbicia nie mogą narzekać na swoją turniejową drabinkę w fazie pucharowej.

fot. PressFocus

Jaki przebieg miał mecz Polska – Ukraina?

Zapowiadałem na łamach naszego portalu, że Biało-Czerwonych może czekać wyjątkowo trudne zadanie w starciu z Ukrainą. Na szczęście pomyliłem się i polscy siatkarze udowodnili swoją wysoką formę, potwierdzając tym samym, że są jednym z głównych faworytów do złotego medalu. Reprezentacja Polski w pierwszym secie panowała nad tym, co działo się na parkiecie. W grze naszych kadrowiczów nie było widać nerwowości. Ten set zakończył się rezultatem 25:20. Druga partia to absolutna dominacja Biało-Czerwonych i gładka wygrana 25:13. W trzecim secie Ukraińcy rzucili wszystkie siły do odrabiania strat i był to ich najlepszy fragment gry w tym meczu. Jednak i tym razem Polacy udowodnili swoją wyższość zwyciężając 25:22.

Co daje Biało-Czerwonym pierwsze miejsce w grupie? 

Dzięki temu, że Polska zapewniła sobie pierwsze miejsce w swojej grupie, to w ⅛ finału ich rywalem będzie czwarta drużyna grupy D. Na ten moment wygląda na to, że rywalizacja rozstrzygnie się pomiędzy Turcją i Łotwą. W ewentualnym ćwierćfinale podopiecznych Nikoli Grbicia będzie czekać wygrany z pary Niemcy – trzeci zespół grupy B (Bułgaria lub Ukraina). O meczu półfinałowym chyba trochę za wcześnie, aby pisać, ale wiele wskazuje na to, że ewentualna rywalizacja z Francją lub Włochami odbędzie się dopiero w wielkim finale.

Czy finał Mistrzostw Europy jest w tym momencie obowiązkiem?

Biorąc pod uwagę formę, jaką wczoraj pokazali Biało-Czerwoni w starciu z niebezpieczną Ukrainą oraz fakt, że wiele wskazuje na to, że w drodze do wielkiego finału nasi siatkarze ominą rywalizację z Francją lub Włochami, to brak medalu będzie można nazwać katastrofą. W tej chwili wydaje się, że celem minimum reprezentacji Polski jest srebrny medal. 

Krzysztof

Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.

Ciekawostki

Siatkówka
Zobacz wszystkie ciekawostki