Mistrz się zrehabilitował. Warta Zawiercie z pierwszym zwycięstwem w sezonie

Aluron CMC Warta Zawiercie sezon Tauron Ligi rozpoczęła od wstydliwej porażki na inaugurację rozgrywek. Mistrzowie Polski z poprzedniej kampanii zamazali tę plamę przed własną publicznością i odnieśli pierwsze zwycięstwo w sezonie.

Fot. Press Focus

Inauguracja sezonu Tauron Ligi 2026/2027 na pewno nie przebiegła po myśli Aluron CMC Warty Zawiercie, która w pierwszym meczu poniosła wstydliwą porażkę z GKS-em Katowice. Beniaminek całkowicie zdominował to spotkanie, nie dając faworyzowanym przeciwnikom wygrać ani jednego seta.

W związku z tym Zawiercianie do środowego meczu drugiej kolejki przystępowali pod presją – w końcu od mistrzów Polski oczekuje się zwycięstw. To nadeszło w starciu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, ale nie było to łatwe spotkanie dla podopiecznych Michała Winiarskiego.

Początek środowego spotkania nie wskazywał, aby miała to być trudna przeprawa dla Warty. Siatkarze gospodarzy świetnie weszli w mecz, nie pozostawiając rywalom żadnych złudzeń w premierowym secie. Także druga partia ułożyła się po ich myśli i brakowało im już tylko „kropki nad i”, aby zanotować zwycięstwo.

W trzeciej odsłonie podopieczni Winiarskiego mieli problem z dokładnością na przyjęciu, co skrzętnie wykorzystywała ZAKSA. Kędzierzanie byli stroną bardziej regularną, co pozwoliło im zdobyć kontaktowego seta.

Nerwowo było także w czwartym secie – w nim mało brakowało, aby rozgrywka została przedłużona do piątej partii. Żaden z zespołów nie potrafił wypracować sobie dużej przewagi, prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Ostatecznie wojnę nerwów lepiej wytrzymali gospodarze i to oni mogli cieszyć się z końcowego zwycięstwa.

Aluron CMC Warta Zawiercie – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 (25:16, 25:22, 22:25, 32:30)

Podopieczni Winiarskiego zanotowali pierwsze zwycięstwo w obecnym sezonie Tauron Ligi. Tymczasem ZAKSA Kędzierzyn-Koźle nadal czeka na wygraną. Na pewno duże znaczenia miał terminarz – siatkarze tego klubu mają za sobą starcia z mistrzem oraz wicemistrzem kraju.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.

Ciekawostki

Siatkówka
Zobacz wszystkie ciekawostki