Co za wejście do reprezentacji. Szkoda, że reprezentacji USA, a nie Polski
Julian Zakrzewski Hall, który był łączony z możliwością gry dla reprezentacji Polski, bryluje w kadrze Stanów Zjednoczonych. 18-latek wszedł do kadry z drzwiami. W trzech meczach towarzyskich trzykrotnie znalazł drogę do bramki rywali i chyba powoli trzeba pogodzić się z tym, że jego szanse na grę w biało-czerwonych barwach są niewielkie.

Jeszcze kilka tygodni temu, gdy Julian Zakrzewski Hall zaczął brylować w rozgrywkach MLS, rozgorzała dyskusja na temat tego, czy to nie jest potencjalny następca Roberta Lewandowskiego w reprezentacji Polski. 18-latka próbowano namówić do gry w naszych barwach, ale ostatecznie Jan Urban nie zdecydował się na powołanie tego zawodnika.
Pochettino nas przechytrzył
Co więcej – zdolny napastnik nie tylko nie znalazł się na liście powołanych do reprezentacji Polski, ale został powołany do reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Maurizio Pochettino postanowił odmładzać kadrę po niedawnych mistrzostwach świata i Zakrzewski Hall znalazł się na liście graczy, którzy mają w tym pomóc.
Napastnik o polskich korzeniach niewątpliwie jest jednym z największych wygranych obecnego zgrupowania. Zakrzewski Hall najpierw zaliczył debut w reprezentacji i już w pierwszym meczu trafił do siatki. Udany debiut poskutkował większą liczbą minut w kolejnych spotkaniach, za co zawodnik odwdzięczył się trenerowi. Drogę do siatki znalazł także w rywalizacji z Chile (4:2) oraz z Meksykiem (3:0).
Zakrzewski Hall w reprezentacji Polski. Nie wszystko stracone, ale…
Trudno sobie wyobrazić, aby Amerykanie odpuścili sobie zawodnika, który wszedł do kadry w takim stylu i w trzech meczach zdobył trzy bramki. Wprawdzie nadal nic nie stoi na przeszkodzie, aby Zakrzewski Hall wybrał Polskę – dla reprezentacji Stanów Zjednoczonych grał tylko w meczach towarzyskich – to jednak okoliczności jasno wskazują, jaki będzie jego wybór.
Wiele wskazuje, że Zakrzewski Hall dołączy do licznego grona zawodników, którzy mogli zagrać w reprezentacji Polski, ale ostatecznie nie wybrali naszej kadry. Zanosi się na podobne gdybanie, jak w przypadku chociażby Lukasa Podolskiego.
Ciekawostki
Piłka Nożna