Lewandowski zagrał w hicie MLS. Miał wkład w zwycięstwo Chicago Fire

Robert Lewandowski przedwcześnie opuścił zgrupowanie reprezentacji Polski, co umożliwiło mu szybszy powrót do gry w klubowych barwach. W nocy z wtorku na środę Chicago Fire w hicie MLS zmierzyło się z Vancouver Whitecaps. Jego zespół odniósł pewne zwycięstwo, a polski napastnik miał w tym swój udział.

Robert Lewandowski w barwach Chicago Fire w trakcie meczu w ramach MLS
Fot. Press Focus

Żółta kartka otrzymana przez Roberta Lewandowskiego w meczu z Rumunią spowodowała, że z powodu zawieszenia nie mógł on zagrać przeciwko Bośni i Hercegowinie. W związku z tym wcześniej opuścił zgrupowanie reprezentacji Polski – wrócił do Stanów Zjednoczonych i znalazł się w kadrze Chicago Fire na hitowy mecz MLS przeciwko Vancouver Whitecaps.

Spotkanie po latach

Mecz Chicago Fire z Vancouver Whitecaps był okazją do ponownego spotkania się Lewandowskiego z Thomasem Mullerem. W przeszłości obaj przez osiem lat dzielili szatnię w Bayernie Monachium. Polak z żadnym innym piłkarzem nie rozegrał tylu meczów w jednym zespole, co z Mullerem. Ich licznik zatrzymał się na 33 meczach.

Środowy mecz obaj piłkarze zaczęli na ławce rezerwowych, ale po ostatnim gwizdku sędziego więcej powodów do radości miał Lewandowski. 38-latek pojawił się na boisku w 76. minucie, kiedy to jego zespół prowadził 2:1. Miał on udział przy golu, który ustalił wynik tej rywalizacji.

Mimo, że Lewandowski sam mógł pokusić się o próbę finalizacji, to zdecydował się podać do Marena Haile-Selassie, który zdobył bramkę po strzale do pustej bramki. Dla polskiego napastnika była to trzecia asysta w barwach Chicago.

Chicago Fire wraca na właściwe tory

Zespół z Wietrznego Miasta wygrał drugi mecz z rzędu, co pozwoliło mu awansować na czwarte miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. Chicago Fire w kolejnym meczu zagra z New York City.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.

Ciekawostki

Piłka Nożna
Zobacz wszystkie ciekawostki