Kamil Jóźwiak zdobył pierwszego gola po ponad trzech latach przerwy

Drużyna z Podlasia w ostatnich meczach notowała same porażki. Wczoraj udało się jej zakończyć serię czterech przegranych z rzędu i podopieczni Adriana Siemieńca wreszcie wyszli zwycięsko z rywalizacji. Jagiellonia Białystok pokonała na własnym stadionie Ararat-Armenia 3:1 w meczu 2. kolejki Ligi Europy. 

Kamil Jóźwiak w akcji ofensywnej.
fot. PressFocus

Jaki był przebieg meczu?

Spotkanie nie zaczęło się zgodnie z oczekiwaniami kibiców z Białegostoku. Już w 11. minucie prowadzenie gościom dał Zidane Banjaqui. Na szczęście dla gospodarzy bramkę wyrównującą zdobył 2 minuty później Kamil Jóźwiak. Jeszcze przed przerwą na prowadzenie ekipę z Podlasia wyprowadził Rodrigo Conceicao. W drugiej połowie zwycięstwo Jagiellonii przypieczętował Ousmane Sow.

Jak długo na zdobycie gola czekał Kamil Jóźwiak?

Czwartkowy mecz okazał się bardzo ważny również dla Kamila Jóźwiaka. 26-letni skrzydłowy strzelił swojego pierwszego gola od maja 2023 roku, kiedy zdobył jeszcze bramkę w barwach amerykańskiego Charlotte FC. Ten wyczyn powinien temu piłkarzowi dodać więcej pewności siebie. Mowa przecież o piłkarzu, który ma na swoim koncie ponad 20 spotkań w reprezentacji Polski.

Co piłkarz powiedział po strzelonej bramce?

Kamil Jóźwiak w rozmowie z Polsatem Sport podsumował swój występ: “Trochę na tę bramkę czekałem i na pewno życzę sobie, żebym zaczął teraz strzelać częściej i pomagać drużynie w ten sposób. Na pewno poczułem radość i ulgę. W ostatnim czasie dużo nie grałem. Od kilku spotkań byłem na ławce, pracowałem. Trener to doceniał, ale szanse nie przychodziły. Nie poddawałem się i dzisiaj to dla mnie taka mała nagroda. Jestem dumny z siebie, że wytrzymałem ten okres” – dodał skrzydłowy Jagiellonii Białystok.

Kiedy kolejny mecz w Lidze Europy?

Kolejny mecz w europejskich pucharach podopieczni Adriana Siemieńca rozegrają już 22 października. Wówczas zespół z Białegostoku będzie podejmował na własnym stadionie Anderlecht Bruksela. Z pewnością będzie to dużo bardziej wymagający rywal niż Ararat-Armenia.

Krzysztof

Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.

Ciekawostki

Piłka Nożna
Zobacz wszystkie ciekawostki