Nie ma mowy o przypadku! Grecy znów zatrzymali Niemców

Trudny jest początek kadencji Jurgena Kloppa w roli selekcjonera reprezentacji Niemiec. Jego koszmary w dużej mierze mogą dotyczyć Greków, którzy w ostatnich dniach napsuli mu oraz jego piłkarzom sporo krwi! I spora w tym zasługa popularnych „Piratów”, którzy w obecnej edycji Ligi Narodów potwierdzają, że mamy do czynienia z zespołem niezwykle silnym!

Niemcy nie zanotowali dobrego startu w Lidze Narodów
Fot. Press Focus

Reprezentacja Grecji w tegorocznej edycji Ligi Narodów trafila do grupy z Holandią, Niemcami oraz Serbią – raczej nie można określić tego szczęśliwym losowaniem, ale Grecy nic sobie z tego nie robią. Po czterech spotkaniach mają na swoim koncie osiem punktów – są niepokonani i liderują w grupie wraz z Holendrami.

Wiele wskazuje, że „Piraci” wracają na salony po wielu latach. Ostatnią wielką imprezą, w której zagrali Grecy, był mundial w 2014 roku w Brazylii. Obecna generacja piłkarzy daje nadzieję, że oczekiwanie się zakończy wkrótce. A przynajmniej wskazują na to rezultaty.

Grecja – Niemcy 0:0

Po tym, jak Grecy w wyjazdowym meczu zdołali pokonać zespół budowany przez Jurgena Kloppa, oczywistym było, że Niemcy do rewanżu przystąpią dużo bardziej czujniejsi. Przyniosło to efekt, ale tylko połowiczny. Wprawdzie gwiazdorska ofensywna formacja Greków nie zdołała znaleźć drogi do bramki Niemców, to jednak podobnie miała się sytuacja z drugiej strony.

Spotkanie rozegrane w Salonikach nie było wybitnym meczem obu reprezentacji, ale należy się spodziewać, że więcej krytyki spadnie na podopiecznych Jurgena Kloppa, którzy grają zdecydowanie poniżej oczekiwań.

Niemcy zrobili niewiele, aby wygrać ten mecz i raczej mogą mówić o szczęściu, że udało się im wywieźć z Grecji jeden punkt, gdyż ich rywale mieli kilka klarownych okazji do zdobycia bramki.

To już kryzys? Niepokój wokół Kloppa

Reprezentacja Niemiec pod wodzą nowego selekcjonera rozegrała już cztery spotkania. Jej bilans nie jest zadowalający – Niemcy zgromadzili na swoim koncie pięć punktów, na co złożyło się jedno zwycięstwo (z najsłabszą w grupie Serbią) i dwa remisy.

Niepokoić przede wszystkim może styl. Owszem – defensywa pracuje nieźle, bo w czterech meczach Niemcy stracili tylko dwie bramki, ale cóż powiedzieć o ofensywnych piłkarzach, którzy tylko trzykrotnie znaleźli drogę do siatki rywali?

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.

Ciekawostki

Piłka Nożna
Zobacz wszystkie ciekawostki