Wielki powrót kapitana. Lewandowski ucisza krytyków hattrickiem z Rumunią
Robert Lewandowski niemal w pojedynkę rozstrzygnął losy meczu z Rumunią, zdobywając trzy bramki i udowadniając krytykom, że pomimo wieku ma w sobie jeszcze iskrę i jest niezbędny tej kadrze. Jedyną skazą na tym występie jest żółta kartka, która wyklucza jego występ w nadchodzącym spotkaniu z Bośnią.

Odpowiedź na falę krytyki
Po ostatnich słabych meczach, m.in. z Bośnią i Hercegowiną u siebie, na 38-letniego napastnika wylała się fala krytyki dotycząca jego aktualnej formy. Hattrick w starciu z Rumunami udowodnił jednak, że weteran wciąż potrafi wziąć na siebie ciężar gry i zamknąć usta niedowiarkom.
Amerykański zjazd i realia MLS
Wątpliwości co do dyspozycji zawodnika potęguje fakt, że w barwach klubu z Chicago nie prezentuje się on najlepiej, mimo że czasem trafia do siatki, a poziom ligi MLS pozostaje, delikatnie mówiąc, średni. Mimo to Lewandowski pokazał, że w reprezentacji wciąż potrafi wejść na wyższy poziom.
Łyżka dziegciu
Słodko-gorzki smak tego wieczoru dopełnia żółta kartka, którą napastnik obejrzał w meczu z Rumunią. To upomnienie oznacza pauzuę w kluczowym starciu z Bośnią, w którym kadra będzie musiała radzić sobie bez swojego lidera.
Ciekawostki
Piłka Nożna