Wiktor Nowak: Z Pruszkowa przez Pragę na salony reprezentacji

Wiktor Nowak przebojem wdarł się do notesu selekcjonera Jana Urbana oraz serc kibiców. 22-letni pomocnik, który jeszcze niedawno grał na zapleczu Ekstraklasy, w zaledwie kilka tygodni stał się jednym z najgorętszych nazwisk polskiego futbolu, bez bolesnego zderzenia ze ścianą przy przeskoku na poziom reprezentacyjny.

Wiktor Nowak biegnący z piłką

Droga bez dróg na skróty: Od Pegaza do Wisły Płock

Zanim Nowak trafił do Pragi, przeszedł twardą szkołę w kraju. Zaczynał w Pegazie Drobin, szlifował talent w akademii Legii, ale prawdziwą trampoliną okazał się Znicz Pruszków pod okiem trenera Mariusza Misiury (90 meczów, 11 goli). Po transferze do Górnika Zabrze od razu powędrował na wypożyczenie do Wisły Płock, gdzie kapitalny sezon w Ekstraklasie (32 mecze, 4 gole) otworzył mu drzwi do zagranicznego transferu.

Czeski film w wersji deluxe: Furora w Slavii Praga

Latem 2026 roku Slavia Praga wyłożyła za Polaka 2,4 miliona euro. Nowak pominął okres aklimatyzacji – w pierwszych 10 meczach strzelił aż 5 goli i zaliczył asystę, debiutując przy tym w Lidze Mistrzów. „Spodziewaliśmy się gracza technicznego, a dostaliśmy potwora wydolnościowego” – pisał czeski „Deník Sport”, zachwycony intensywnością gry reprezentanta Polski.

Nowoczesny kameleon: Anatomia taktyczna Nowaka

W Slavii Nowak gra jako lewy pomocnik w systemie 1-3-4-3, dynamicznie schodząc do środka boiska, co pozwala mu wykorzystać ciąg na bramkę i uderzenie z dystansu. Z kolei Jan Urban w kadrze robi z niego nowoczesnego „box-to-box” w formacji 1-4-3-3. Kluczem jest jego kapitalne skanowanie przestrzeni i umiejętność napędzania akcji dryblingiem, którym błyskawicznie mija pierwszą linię pressingu rywali.

Wejście z buta do kadry: Zero kompleksów na Narodowym

Wysoka forma zaowocowała powołaniem na jesienne mecze Ligi Narodów. Debiutując z Bośnią i Hercegowiną na Narodowym, Nowak pokazał absolutny luz w rozegraniu, a w trudnym starciu ze Szwecją był najjaśniejszym punktem zespołu. „Od lat nie widziałem debiutanta, który z taką swobodą dyktuje tempo gry pod presją. On chce kreować, a nie grać alibistycznie” – oceniał Mateusz Borek.

„Jestem jego fanem”: Szaleństwo w szatni i stempel Urbana

Eksplozja nastąpiła podczas demolki z Rumunią (6:0), gdzie Nowak zdominował środek pola, wygrywając 10 z 12 pojedynków. Po meczu Sebastian Szymański paradował w jego koszulce, rzucając proste: „Jestem jego fanem”. Selekcjoner Jan Urban uciął natomiast wszelkie dyskusje na konferencji: „Odkryliśmy środkowego pomocnika dla reprezentacji na lata”. Nowak przyszedł po swoje.

Paweł Rorata - redaktor News.Decathlon

Paweł Rorata

Sport znam nie tylko z trybun. Przez lata grałem w siatkówkę na poziomie III ligi, a później sędziowałem mecze na szczeblu wojewódzkim. Dzięki temu dobrze wiem, jak wyglądają emocje, presja i kulisy rywalizacji z perspektywy boiska.

W moim życiorysie jest też epizod redakcyjny: przez pewien czas prowadziłem kącik sportowy w lokalnej gazecie.

Dziś najwięcej uwagi poświęcam piłce nożnej. Śledzę rynek transferowy i na bieżąco analizuję Premier League. Od lat gram też w Fantasy Premier League, więc statystyki i forma zawodników to dla mnie codzienność. Uważnie obserwuję również Ekstraklasę i La Ligę, a moim szczególnym zainteresowaniem jest FC Barcelona.

Ciekawostki

Piłka Nożna
Zobacz wszystkie ciekawostki