Gorące nazwisko na europejskim rynku. Bartosz Mazurek na celowniku Porto i potęg światowego futbolu

Jak donosi Kanał Sportowy, Bartosz Mazurek wjechał do Red Bulla Salzburg bez kompleksów, butem wyważając drzwi do wyjściowej jedenastki. 14 meczów i konkretne liczby sprawiły, że w kolejce po podpis 19-latka już ustawiają się najwięksi gracze Starego Kontynentu. Wygląda na to, że 6 milionów euro, które Austriacy przelali Jagiellonii Białystok, było promocją stulecia.

Bartosz Mazurek

Austriacki ekspres Mazurka

Polski pomocnik nie potrzebował czasu na aklimatyzację czy oswojenie się z intensywnością słynnego pressingu spod znaku Red Bulla. Wskoczył w tryb meczowy natychmiast po transferze z Jagiellonii. Jego obecny bilans w nowym klubie to 14 spotkań, dwa gole i trzy asysty. Mazurek błyskawicznie zapracował na status gracza pierwszego składu, a jego boiskowa dojrzałość sprawia, że kwota 6 milionów euro wydana przez Austriaków wygląda dziś na wyjątkowo okazyjną. W Salzburgu doskonale wiedzą, że na tym chłopaku zarobią potężne pieniądze.

Porto i giganci już pytają o cenę

O tym, że talent nastolatka eksplodował na dobre, świadczą wieści z giełdy transferowej. Mateusz Borek poinformował na antenie Kanału Sportowego, że Polak znalazł się na radarze FC Porto, gdzie jego grę osobiście monitoruje prezydent klubu André Villas-Boas. Portugalski gigant to jednak dopiero profesjonalny początek – lista chętnych obejmuje największe marki Starego Kontynentu. W kuluarach mówi się, że 20-30 milionów euro to kwota startowa do jakichkolwiek rozmów. „Za chwilę zobaczycie wielki zespół. Naprawdę wielkie kluby są w grze” – przekonuje Borek, sugerując transfer już w najbliższym letnim oknie.

Reprezentacyjny pokaz wszechstronności

Wysoką dyspozycję gracza potwierdził ostatni mecz młodzieżowej reprezentacji Polski ze Szwecją (3:0). Selekcjoner Jerzy Brzęczek postanowił zmienić Mazurkowi zadania boiskowe. Zamiast operować głębiej w środku pola, jak ma to miejsce w klubie, 19-latek zagrał jako klasyczna „dziesiątka”. Efekt? Polak ustrzelił dublet, udowadniając ogromną wszechstronność taktyczną. Takimi występami wysyła jasny sygnał nie tylko zagranicznym skautom, ale też selekcjonerowi seniorskiej reprezentacji kraju.




Paweł Rorata - redaktor News.Decathlon

Paweł Rorata

Sport znam nie tylko z trybun. Przez lata grałem w siatkówkę na poziomie III ligi, a później sędziowałem mecze na szczeblu wojewódzkim. Dzięki temu dobrze wiem, jak wyglądają emocje, presja i kulisy rywalizacji z perspektywy boiska.

W moim życiorysie jest też epizod redakcyjny: przez pewien czas prowadziłem kącik sportowy w lokalnej gazecie.

Dziś najwięcej uwagi poświęcam piłce nożnej. Śledzę rynek transferowy i na bieżąco analizuję Premier League. Od lat gram też w Fantasy Premier League, więc statystyki i forma zawodników to dla mnie codzienność. Uważnie obserwuję również Ekstraklasę i La Ligę, a moim szczególnym zainteresowaniem jest FC Barcelona.

Ciekawostki

Piłka Nożna
Zobacz wszystkie ciekawostki