Rozpoczyna się faza ćwierćfinałów na Mistrzostwach Europy
Coraz bliżej najważniejszych rozstrzygnięć podczas Mistrzostw Europy w siatkówce mężczyzn. Już dzisiaj rozpocznie się rywalizacja czołowej ósemki drużyn. Kto awansuje do strefy medalowej?

Która reprezentacja jako pierwsza awansowała do czołowej ósemki?
Pierwszym krajem, który zapewnił sobie awans do ćwierćfinału była Polska. Obrońcy tytułu mistrzowskiego bez większych problemów pokonali zespół Łotwy 3:0. Już dzisiaj na Biało-Czerwonych czeka drużyna Niemiec, która niespodziewanie ograła Bułgarię 3:2.
Jakie rezultaty przyniosły pozostałe spotkania fazy pucharowej?
Największą niespodzianką było zwycięstwo Rumunii nad Ukrainą 3:0. Jedni z głównych faworytów do medalu – reprezentacja Włoch łatwo poradziła sobie z Danią wygrywając w trzech setach. Nie zawiedli również Francuzi. Popularni “Trójkolorowi” byli zdecydowanie lepsi od Portugalczyków, co doskonale potwierdza rezultat 3:0. Najwięcej sił na parkiecie musieli zostawić Finowie, którzy po pięciosetowej batalii pokonali Grecję 3:2. W ostatnich dwóch spotkaniach ⅛ finału Belgia ograła Czechy 3:1, a Słowenia pokonała Serbię bez straty seta.
Jak wygląda zestaw par ćwierćfinałów Mistrzostw Europy?
Dokładny terminarz spotkań w tej fazie prezentuje się następująco:
Wtorek, 22 września (Sofia):
15:00: Francja – Rumunia
18:00: Polska – Niemcy
Środa, 23 września (Turyn):
16:00: Belgia – Słowenia
21:05: Włochy – Finlandia
Które reprezentacje można uznać za faworytów?
Najpiękniejsze w sporcie jest to, że każdy może wygrać z każdym. Szczególnie, jeśli rywalizacja odbywa się pomiędzy najlepszymi drużynami siatkarskimi w Europie. Jednak w każdym meczu ćwierćfinałowym gra jeden zespół, który jest wyżej notowany. Ciekawie powinno być w spotkaniu Francja – Rumunia, jednak brak awansu “Trójkolorowych” do strefy medalowej byłby wielką sensacją. Biało-Czerwonych czeka wymagające spotkanie z Niemcami, ale brak zwycięstwa będzie określony w naszym kraju jako klęska. Jeśli natomiast chodzi o środową rywalizację, to Słowenia jest faworytem rywalizacji z Belgią, a Włochy powinny ograć Finlandię. Czy tak rzeczywiście będzie. Na ostateczne rozstrzygnięcia będzie trzeba poczekać do jutrzejszego wieczoru.
