Porażka Biało Czerwonych na zakończenie fazy grupowej ME
Mająca już zapewnione pierwsze miejsce w grupie Reprezentacja Polski uległa Bułgarii 2-3. Gospodarze turnieju pokazali, że mają medalowe aspiracje i trzeba brać ich poważnie pod uwagę jeśli chodzi o ostateczne wyniki turnieju.

Ciężko bez Wilfredo Leona
Grający dziś bez swojego największego bombardiera Wilfredo Leona (ma lekko stłuczone kolano) Polacy ulegli w pięciu setach mocnej reprezentacji Bułgarii. Niesieni głośnym dopingiem miejscowych kibiców gospodarze zagrali świetne zawody i ostatecznie wygrali z podopiecznymi Nikoli Grbica. Polakom zabrakło skuteczności w ataku. Współpraca na linii blok-obrona też nie funkcjonowała dziś tak dobrze jak w poprzednich spotkaniach. Emocjonujące i bardzo wyrównane spotkanie zakończył tie-break, którego na przewagi wygrali Bułgarzy 20-18. Trzeba jednak pamiętać, że mecz ten dla Naszych siatkarzy miał znaczenie jednostki treningowej w tzw. warunkach meczowych. Ponieważ Polacy wygrali wszystkie swoje dotychczasowe mecze na tych mistrzostwach bez straty choćby seta tym samym pierwsze miejsce w grupie B zapewnili sobie jeszcze przed rozpoczęciem spotkania z Bułgarią.
Co czeka Naszych w fazie pucharowej?
Wiele wskazuje na to, że reprezentacja Polski będzie miała okazję odegrania się Bułgarom dość szybko. Jeśli oba zespoły pokonają swych rywali w 1/8 finału (będą zdecydowanymi faworytami) to spotkają się ponownie w ćwierćfinale mistrzostw. Bardzo możliwe też, że z drużynami tj. Włochy czy Francja Biało Czerwoni zmierzą się dopiero w ewentualnym finale. Biorąc pod uwagę potencjał kadrowy drużyny Grbica, formę oraz fakt, że trener ten odkąd objął stery w reprezentacji Polski to z każdej możliwej imprezy drużyna wracała z medalem to właśnie w naszych siatkarzach wciąż należy upatrywać faworyta do końcowego triumfu. Choć do tego droga jeszcze długa wierzę, że dzisiejszy przegrany mecz będzie tylko wypadkiem przy pracy na drodze po złoto Mistrzostw Europy.