Ograł Alcaraza, odpadł z zawodnikiem spoza „setki”. Senasacyjny ćwierćfinalista w Miami

Martin Landaluce do turnieju ATP Masters 1000 w Miami przystępował jako 151. tenisista świata, ale już jest pewny, że w najbliższym notowaniu rankingu ATP będzie zajmować najwyższą pozycję w karierze. 20-latek rozgrywa turniej życia i w wyśmienitym stylu przedstawia się kibicom na całym świecie. We wtorek awansował do ćwierćfinału i pomścił swojego starszego rodaka, Carlosa Alcaraza.

Fot. PressFocus

Korda nie poszedł za ciosem

Sebastian Korda w trzeciej rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Miami sprawił ogromną niespodziankę za sprawą wyeliminowania Carlosa Alcaraza. Po takim zwycięstwie Amerykanina wydawało się, że w 1/8 finału stanie przed łatwiejszym zadaniem – w końcu jego rywalem był kwalifikant, obecnie notowany na 151. miejscu na świecie, Martin Landaluce.

Przez długi fragment meczu Amerykanin dominował – w drugim secie miał nawet piłkę meczową, ale jej nie wykorzystał. Landaluce wygrał trzy punkty z rzędu i wyrównał stan gry. Młody Hiszpan poszedł za ciosem w trzeciej partii i jego życiowy sukces stał się faktem.

Zwycięski sen 20-latka

Landaluce wygrał mecz trwający dwie godziny oraz 28 minut 2:6, 7:6(6), 6:4 i jako pierwszy tenisista zameldował się w ćwierćfinale turnieju ATP Masters 1000 w Miami, jednocześnie osiągając życiowy sukces, który stanowczo zbliżył go do miejsca w pierwszej „setce” rankingu ATP. Hiszpan o przedłużenie zwycięskiego snu (w Miami wygrał już sześć meczów) powalczy z Jirim Lehecką.

Avatar photo
Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.