Wielki powrót Projektu Warszawa! Polacy wyeliminowali giganta z Ligi Mistrzów
Projekt Warszawa do rewanżowego meczu z Itas Trentino w 1/8 finału Ligi Mistrzów przystępował z bardzo trudnej pozycji. Pierwszy mecz padł łupem faworyzowanych Włochów, więc trzeba było odrabiać straty. Polski zespół sprawił ogromną sensację, a awans do ćwierćfinału przypieczętował sobie w dramatycznych okolicznościach!

Zadanie, jakie zostało postawione przed Projektem Warszawa przed rewanżowym meczem 1/8 finału Ligi Mistrzów, nie należało do najłatwiejszych. Siatkarze stołecznego klubu musieli na wyjeździe pokonać faworyzowanych rywali, Itas Trentino.
Thriller ze szczęśliwym zakończeniem
Środowe spotkanie lepiej rozpoczęło się dla goaspodarzy, którzy jako pierwsi wyszli na wyraźne prowadzenie w postaci 12:9. To nie podłamało Projektu, który odrobił stratę (w pewnym momencie przegrywał nawet pięcioma punktami) i wyrównał stan gry na 16:16. W dalszej części seta ponownie Trentino było „z przodu”, ale ostatecznie, za sprawą świetnej końcówki, to goście zapisali na swoim koncie premierową partię.
Gospodarze wyszli na drugą partię bardzo zmotywowani i znów dobrze zaczęli. Tym razem jednak nie wypuścili prowadzenia z rąk i doprowadzili do wyrównania. Następnie poszli za ciosem i lepsi okazali się także w trzecim secie. W konsekwencji byli już o krok od awansu do ćwierćfinału LM, a także mieli zapewnioną dogrywkę w postaci „złotego seta”.
To nie podłamało zawodników Kamila Nalepki – wręcz przeciwnie – na parkiet wyszli dodatkowo zmotywowani, co przełożyło się na świetną grę. Projekt zwyciężył czwartego seta 25:21 i doprowadził do tie-breaka.
To Projekt zanotował lepszy początek – zaczął seta od prowadzenia 5:2. Wprawdzie Trentino zdołało odrobić straty, ale w decydującym fragmencie od stanu 12:12 Warszawiacy zdobyli trzy punkty z rzędu, co spowodowało, że ten mecz jeszcze potrwa.
„Złoty set” układał się po myśli Trentino – gospodarze prowadzili 7:4 i byli w połowie drogi do triumfu, ale wówczas sytuacja zmieniła się, gdy na zagrywce pojawił się Jakub Kochanowski. Jego zagrywki w połączeniu ze świetną grą klubowych kolegów przełożyły się na sześciopunktową serię i zupełne odmnienienie sytuacji w tej rozgrywce. Projekt już nie zatracił impetu, utrzymał prowadzenie i po zwycięstwie w szalonych okolicznościach mógł się cieszyć z wielkiego triumfu!
W związku ze zwycięstwem Projektu w ćwierćfinale Ligi Mistrzów dojdzie do polskiego pojedynku. Kolejnymi rywalami warszawskiego klubu będzie Bogdanka LUK Lublin. Oba zespoły zmierzyły się kilka dni temu w PlusLidze – Bogdanka LUK wygrała na wyjeździe 1:3.
