Szok w Porto! Oskar Pietuszewski skreślony z Ligi Europy?!

Mimo błyskawicznej aklimatyzacji i świetnych ocen w lidze portugalskiej, Oskar Pietuszewski najprawdopodobniej nie pomoże FC Porto w walce o triumf w Lidze Europy. Według nieoficjalnych informacji z portugalskich mediów, polski talent padł ofiarą rygorystycznych przepisów UEFA i ogromnej konkurencji w zespole „Smoków”.

fot. PressFocus

Ofiara przepisów i wielkich transferów

Sytuacja Oskara Pietuszewskiego skomplikowała się przez niezwykle aktywne zimowe okno transferowe w wykonaniu klubu z Estádio do Dragão. Do drużyny dołączyły wielkie nazwiska: Thiago Silva, Terem Moffi oraz Seko Fofana. Zgodnie z regulaminem UEFA, kluby przed fazą pucharową mogą dopisać do listy A jedynie trzech nowych zawodników. Sztab szkoleniowy stanął przed dramatycznym wyborem i wszystko wskazuje na to, że postawił na bardziej doświadczonych graczy, kosztem rewelacyjnego Polaka, który w lidze zdążył już zanotować trzy udane występy.

Wrze w mediach społecznościowych

Decyzja o pominięciu polskiego nastolatka wywołała prawdziwą burzę wśród sympatyków FC Porto. Kibice są oburzeni, wskazując, że Pietuszewski od pierwszych minut na boisku wnosił do gry świeżość i jakość, której brakowało starszym kolegom. Eksperci sugerują jednak, że ruch ten ma na celu ochronę hierarchii w zespole. Postawienie na doświadczonych graczy kosztem 18-latka ma zapobiec tarciom w szatni i utrzymać stabilną atmosferę w kluczowym momencie sezonu.

Biało-czerwona twierdza w Portugalii

Mimo pucharowego rozczarowania młodego zawodnika, polska kolonia w Porto ma się doskonale. Jakub Kiwior oraz Jan Bednarek to obecnie filary defensywy portugalskiego giganta, regularnie zbierające najwyższe noty w lidze. Choć były piłkarz Jagiellonii Białystok musi tym razem obejść się smakiem w europejskich pucharach, obserwatorzy są zgodni: to tylko kwestia czasu, aż ten utalentowany napastnik wywalczy sobie stałe miejsce w wyjściowej jedenastce „Smoków” na wszystkich frontach.

Krzysztof
Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.