Błyskawiczne zwycięstwo Mai Chwalińskiej
Z fantastycznej strony w meczu II rundy turnieju w Singapurze pokazała się Maja Chwalińska. Polka rozbiła Ukrainkę Ołeksandrę Olijnykową 6:0, 6:1. Już dawno nie można było podziwiać tak imponująco grającej finalistki French Open.

Czy Polka wróciła do wielkiej formy?
Wygląda na to, że turniej w Singapurze jest przełomowym momentem sezonu dla Mai Chwalińskiej. Po serii niepowodzeń, Polka ma już na swoim koncie dwa zwycięstwa i sprawa wrażenie, że najgorszy moment sezonu ma już za sobą. Po pewnym pokonaniu Rebecco Sramkovej w pierwszej rundzie 6:4, 6:2, wydawało się, że rywalizacja z Ukrainką w drugiej rundzie będzie zdecydowanie bardziej wymagająca. Tymczasem nasza reprezentantka błyskawicznie pokonała Ołeksandrę Olijnykową 6:0, 6:1 i w bardzo dobrym nastroju czeka na kolejne wyzwanie.
Z kim Maja Chwalińska zmierzy się w kolejnym meczu?
Polska tenisistka poznała już swoją kolejną rywalkę. Została nią Elise Mertens. Belgijka awansowała do 1/4 finału bez wychodzenia na kort po tym, jak z rywalizacji wycofała się Barbora Krejcikova. Czeszka musiała zrezygnować z gry z powodu kontuzji dolnej części pleców. Tym samym Maja Chwalińska nie zagra w turnieju deblowym, ponieważ Polka miała występować w parze z Krejcikovą.
Ile można zarobić podczas turnieju w Singapurze?
Na ten moment Maja Chwalińska zarobiła już 18 tysięcy dolarów. Jej potencjalne wynagrodzenie może jednak zdecydowanie wzrosnąć w zależności od etapu turnieju do którego się zakwalifikuje. Poniżej wykaz wypłat aż do finału:
Ćwierćfinał: 35 tysięcy dolarów
Półfinał: 66 tysięcy dolarów
Finał: 114,5 tysięcy dolarów
Triumf w turnieju: 185,5 tysięcy dolarów
