Niedziela nie była szczęśliwa. Australia za mocna dla Polaków

Reprezentacja Polski nie sprawiła niespodzianki w rywalizacji z Australią w ramach Grupy Światowej I w Pucharze Davisa. O końcowym rezultacie zdecydowały niedzielne spotkania, w których dwukrotnie górą byli gospodarze.

Fot. Press Focus

Po pierwszym dniu zmagań w meczu Australia – Polska mogliśmy podchodzić do dalszych gier z optymizmem – wynik 1:1 pozwalał wierzyć w końcowy sukces. Niestety – to, co wydarzyło się w niedzielę, rozwiało wszelkie wątpliwości.

Gospodarze wzięli sprawy w swoje ręce i zaczęli od zwycięstwa w grze podwójnej. Duet Rinky Hijikata / Max Purcell okazał się lepszy od Karola Drzewieckiego oraz Jana Zielińskiego, z którymi wygrali 7:6(3), 6:3.

W związku z tym pod ścianą znalazł się Kamil Majchrzak, który musiał sprawić niespodziankę w meczu z Alexem de Minaurem. Wprawdzie Piotrkowianin już jeden raz w tym sezonie okazał się lepszy od dziewiątego tenisisty świata, ale w Brisbane nie był w stanie powtórzyć tego wyczynu. Tym razem to Australijczyk był zawodnikiem dużo bardziej regularnym i spokojniejszym, co poskutkowało jego zwycięstwem 6:3, 6:3.

Australia pokonała Polskę 3:1 i wywalczyło prawo gry w eliminacjach do przyszłorocznego turnieju finałowego Pucharu Davisa. Tymczasem biało-czerwoni ponownie będą walczyć o pozostanie w Grupie Światowej I.

Avatar photo

Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.