Kataloński dyrygent i holenderska orkiestra. Czy Xavi przywróci blask „Oranje”?
Xavi Hernandez wraca na ławkę trenerską i przejmuje reprezentację Holandii!
Legendarny Katalończyk zastąpił Ronalda Koemana, który podał się do dymisji po kompromitującym odpadnięciu „Oranje” w 1/16 finału Mundialu z Marokiem. Nowy selekcjoner zaczął rządy od prawdziwego trzęsienia ziemi, rezygnując z powołania dla dotychczasowego lidera ataku, Memphisa Depaya.

Koeman zrezygnował
Po kompletnie nieudanym dla „Pomarańczowych” Mundialu pełniący funkcję selekcjonera reprezentacji Holandii 63-letni Ronald Koeaman zrezygnował z dalszego prowadzenia drużyny. Przypomnijmy…Holendrzy odpadli już w 1/16 po rzutach karnych z Marokiem. Wynik ten (słusznie z resztą) został odebrany w kraju jako bardzo rozczarowujący.
Czy Katalończyk sprosta oczekiwaniom?
Holenderska Federacja musiała szukać nowego selekcjonera. Wybór padł na Xaviego Hernandeza, który po ponad dwóch latach pracy w stolicy Katalonii ostatnie dwa sezony odpoczywał od profesjonalnej piłki. Zadanie przed nim niełatwe. Musi pozbierać zespół po nieudanych Mistrzostwach Świata. Czasu na budowę drużyny pod swoją modłę zbyt dużo nie ma, gdyż kibice Oranje są przyzwyczajenie do zwycięstw swojej reprezentacji.
Brak powołania dla Depaya
Swoje zmiany rozpoczął z przytupem. Nikt chyba nie spodziewał się, że na pierwsze zgrupowanie Xavi nie wyśle powołania do lidera formacji ataku, obecnie piłkarza brazylijskiego Corinthians, a mianowicie Memphisa Depaya. Jednak i bez niego kadra Holendrów wygląda niezwykle mocno. Van Dijk, Dumfries, Gravenberch, Gakpo czy Malen występują na co dzień w największych klubach w Europie. Czy pod batutą katalońskiego dyrygenta drużyna odzyska blask i powróci na ścieżkę zwycięstw? Niedługo się przekonamy.