FC Barcelona – Real Madryt 1:2. Mbappé strzelił setnego gola, Mourinho zatrzymał lidera La Liga
Real Madryt pokonał FC Barcelonę 2:1 w niedzielnym El Clásico na Camp Nou. Dwie bramki Kyliana Mbappé zakończyły serię dziewięciu ligowych zwycięstw drużyny Hansiego Flicka. Francuz zdobył przy okazji swojego setnego gola w barwach Królewskich. José Mourinho wrócił na stadion Barcelony po 13 latach i wygrał spotkanie, które może mieć duże znaczenie dla walki o mistrzostwo Hiszpanii. Real zmniejszył stratę do lidera z sześciu do trzech punktów.

FC Barcelona – Real Madryt. Mourinho zaskoczył Flicka ustawieniem
Przed pierwszym El Clásico w sezonie 2026/2027 Barcelona znajdowała się w znacznie lepszej sytuacji. Wygrała wszystkie dziewięć spotkań ligowych, zdobywając w nich 39 bramek. Dziesiąte zwycięstwo oznaczałoby rekordowy początek sezonu w pięciu najsilniejszych ligach Europy. Pozwoliłoby również powiększyć przewagę nad Realem Madryt do dziewięciu punktów.
Mourinho zdecydował się na ustawienie, które miało ograniczyć największe atuty gospodarzy, a jednocześnie pozwolić Realowi na prowadzenie własnych akcji. Największym zaskoczeniem była obecność Bernardo Silvy w środku pola obok Auréliena Tchouaméniego. Portugalczyk postawił również na Ardę Gülera, Jude’a Bellinghama i Yana Diomande, pozostawiając Federico Valverde na prawej obronie.
Real nie ograniczał się do głębokiej defensywy. Początkowo ustawiał się w średnim bloku, a po przekroczeniu przez Barcelonę środkowej strefy boiska zwiększał intensywność pressingu. Dzięki temu gospodarze mieli problemy z rozgrywaniem piłki przez środek. Bernardo Silva pomagał wychodzić spod nacisku, natomiast Güler i Bellingham odpowiadali za przyspieszanie akcji.
Duże znaczenie miała również postawa Marca Cucurelli. Lewy obrońca Realu skutecznie ograniczał możliwości Lamine’a Yamala, który zwykle stanowi jedno z głównych źródeł zagrożenia w ofensywie Barcelony. Cucurella nie tylko pilnował skrzydłowego, ale również włączał się do ataków, zmuszając go do powrotów pod własne pole karne.
Kylian Mbappé wykorzystał błąd Barcelony. Raphinha odpowiedział po przerwie
Pierwsza połowa nie przebiegała pod pełną kontrolą żadnej z drużyn. Barcelona częściej utrzymywała się przy piłce, ale Real potrafił stworzyć zagrożenie po jej odbiorze. Już w 18. minucie Joan García musiał interweniować po strzale Ardy Gülera. Po drugiej stronie boiska Andrij Łunin, zastępujący chorego Thibauta Courtois, zatrzymał groźne uderzenie Anthony’ego Gordona. W 33. minucie Güler znakomitym podaniem zewnętrzną częścią stopy znalazł Mbappé w polu karnym. Francuz próbował uderzenia z powietrza, ale posłał piłkę nad poprzeczką.
Real objął prowadzenie w 41. minucie. Akcję rozpoczął Bernardo Silva, który przeniósł grę na lewą stronę. Cucurella uruchomił Diomande, a ten skierował piłkę w pole karne. Gerard Martín próbował ją wybić, lecz trafił w nadbiegającego Mbappé. Po odbiciu od Francuza futbolówka znalazła się w siatce.
Barcelona mogła odpowiedzieć jeszcze przed przerwą. Lamine Yamal otrzymał piłkę w dogodnej pozycji, ale nie trafił w bramkę. Real również miał okazję na drugiego gola, gdy Diomande znalazł się przed Joanem Garcíą. Jego strzał z ostrego kąta zakończył się jednak trafieniem w boczną siatkę.
Po zmianie stron gospodarze zaczęli częściej docierać pod pole karne Realu. W 61. minucie rozegrali krótko rzut rożny. Pedri otrzymał piłkę i podał do Raphinhy, który uderzył między nogami Bellinghama. Łunin zdołał dotknąć futbolówki, ale nie zatrzymał strzału. Brazylijczyk zdobył swoją 13. bramkę w obecnym sezonie La Liga.
Wyrównanie zmieniło przebieg spotkania. Barcelona zaczęła dłużej utrzymywać się na połowie rywala, a Real miał coraz większe problemy z wyprowadzaniem kontrataków. W 65. minucie Łunin uratował gości, odbijając mocny strzał głową Gerarda Martína. Później dwukrotnie próbował Yamal, ale najpierw posłał piłkę obok słupka, a następnie jego uderzenie zablokował Dean Huijsen.
Gospodarze zakończyli mecz z przewagą w posiadaniu piłki i oddali 18 strzałów wobec 10 Realu. Nie zdołali jednak wykorzystać okresu przewagi w drugiej połowie.
Camavinga i Bellingham przygotowali zwycięskiego gola Mbappé
W 80. minucie Mourinho zastąpił Bernardo Silvę Eduardo Camavingą. Francuz miał zwiększyć możliwości Realu w odbiorze piłki i zabezpieczyć środek boiska, w którym Barcelona zaczęła uzyskiwać przewagę.
Siedem minut później rezerwowy pomocnik odegrał kluczową rolę w akcji rozstrzygającej El Clásico. Jude Bellingham uwolnił się spod pressingu efektownym obrotem w środkowej strefie. Piłka przez Ardę Gülera trafiła do Camavingi, który ruszył prawą stroną boiska. Francuz minął Pau Cubarsíego i wyłożył futbolówkę przed pustą bramkę. Mbappé dopełnił formalności, ustalając wynik na 2:1.
Barcelona próbowała jeszcze doprowadzić do wyrównania, ale obrona gości nie dopuściła do kolejnej bramki. Dla Mbappé zwycięski gol miał dodatkowe znaczenie. Było to jego 100. trafienie w barwach Realu Madryt, osiągnięte w 116. oficjalnym występie. Francuz potrzebował na to zaledwie nieco ponad dwóch sezonów. Dla porównania Cristiano Ronaldo osiągnął granicę stu bramek dla Królewskich po 105 spotkaniach.
Lamine Yamal zatrzymany przez Cucurellę. Mourinho miał pretensje do sędziów
Jednym z najważniejszych indywidualnych pojedynków spotkania była rywalizacja Lamine’a Yamala z Markiem Cucurellą. Skrzydłowy Barcelony miał problemy ze znalezieniem miejsca do oddania strzału i rzadziej niż zwykle stwarzał sytuacje kolegom. Najlepszą okazję zmarnował jeszcze przed przerwą.
Cucurella skutecznie ograniczał przestrzeń rywalowi, pozostając blisko niego również wtedy, gdy Yamal schodził do środka. Real dodatkowo zabezpieczał tę stronę boiska, co utrudniało Barcelonie wykorzystywanie przewagi liczebnej.
Spotkanie przyniosło także kontrowersję związaną z João Cancelo. W drugiej połowie obrońca Barcelony nadepnął na łydkę Yana Diomande. Mourinho po meczu przekonywał, że zawodnik gospodarzy powinien otrzymać czerwoną kartkę. Sędzia Juan Martínez Munuera nie zdecydował się jednak na wykluczenie.
Real Madryt wrócił do walki o mistrzostwo. Tak wygląda tabela La Liga po El Clásico
Zwycięstwo na Camp Nou było piątym z rzędu triumfem Realu Madryt we wszystkich rozgrywkach. Drużyna Mourinho zakończyła październik serią trzech ligowych zwycięstw oraz dwóch wygranych w Lidze Mistrzów.
Portugalczyk podtrzymał również swoją serię bez porażki w El Clásico. W sześciu ostatnich spotkaniach przeciwko Barcelonie jako szkoleniowiec Realu odniósł cztery zwycięstwa i zanotował dwa remisy. Wcześniej taką serię osiągnęli w madryckim klubie jedynie Miguel Muñoz i Vicente del Bosque.
Dla Barcelony porażka z Realem była drugą przegraną z rzędu we wszystkich rozgrywkach. Kilka dni wcześniej zespół Flicka uległ Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów. Niemiecki szkoleniowiec po El Clásico przyznał, że jego drużynie zabrakło świeżości po wymagającym okresie, choć nie traktował tego jako usprawiedliwienia wyniku.
Po 10. kolejce FC Barcelona nadal prowadzi w La Liga z dorobkiem 27 punktów. Drugie jest Atlético Madryt, które zgromadziło 25 punktów, a trzecie miejsce zajmuje Real Madryt z 24 punktami.
Jeszcze przed niedzielnym spotkaniem Barcelona miała szansę zbudować dziewięciopunktową przewagę nad największym rywalem. Zamiast tego Real zmniejszył stratę do trzech punktów i ponownie włączył się do bezpośredniej rywalizacji o prowadzenie w tabeli.
Mourinho po meczu podkreślał, że celem jego zespołu pozostaje zdobycie mistrzostwa Hiszpanii, a nie samo zwycięstwo na Camp Nou. Mbappé również studził nastroje, zwracając uwagę, że trzy punkty zdobyte w El Clásico nie rozstrzygają jeszcze losów rozgrywek.
Ciekawostki
Piłka Nożna