Mistrzowie NBA rozbijają zdziesiątkowanych Lakers: Oklahoma City Thunder potwierdza dominację
Rozgrywki NBA wchodzą w decydującą fazę sezonu 2025/2026. Znamy już komplet drużyn, które powalczą w fazie play-off, a głównym faworytem do końcowego triumfu pozostają obrońcy tytułu – Oklahoma City Thunder. Swoją siłę potwierdzili w ostatnim starciu, deklasując na wyjeździe Los Angeles Lakers 123:87.

Jak przebiegało spotkanie w Mieście Aniołów?
Kibice zgromadzeni w hali w Los Angeles nie mieli wielu powodów do radości. Choć porażka z aktualnymi mistrzami nie jest powodem do wstydu, jej rozmiar – aż 36 punktów różnicy – obnażył obecne problemy gospodarzy. Thunder od początku kontrolowali tempo meczu, narzucając morderczą intensywność, której „Jeziorowcy” nie byli w stanie dotrzymać.
Dlaczego Los Angeles Lakers byli bez szans?
Głównym powodem tak jednostronnego widowiska była sytuacja kadrowa gospodarzy. Sztab medyczny Lakers zmaga się z prawdziwą plagą kontuzji, która wykluczyła z gry trzon zespołu.
Kto znalazł się na liście kontuzjowanych w Lakers?
W meczu z mistrzami nie mogli wystąpić:
- Luka Doncić – lider zespołu, który zmaga się z urazem ścięgna podkolanowego.
- Austin Reaves – kluczowy strzelec, pauzujący z powodu naciągnięcia mięśni brzucha.
- Marcus Smart – ważne ogniwo defensywne (uraz kostki).
Mimo obecności LeBrona Jamesa na parkiecie, brak wsparcia ze strony pozostałych gwiazd był aż nadto widoczny. Bez kreatywności Doncicia i skuteczności Reavesa, ofensywa Lakers całkowicie straciła swój rytm.
Czy Oklahoma City Thunder obroni tytuł mistrzowski?
Drużyna z Oklahomy idzie przez sezon zasadniczy jak burza. Ich obecny bilans to imponujące 63 zwycięstwa i zaledwie 16 porażek, co niemal gwarantuje im pierwsze miejsce w Konferencji Zachodniej.
Siła Thunder opiera się na:
- Zgraniu zespołu, który rok temu sięgnął po historyczne mistrzostwo.
- Głębi składu, pozwalającej na utrzymanie wysokiego poziomu gry nawet przy rotacjach.
- Stabilnej formie, która stawia ich w roli faworyta przed nadchodzącymi play-offami.
Najpoważniejszym wyzwaniem dla Thunder w drodze do finału mogą okazać się rewelacyjni w tym roku San Antonio Spurs, którzy depczą im po piętach w tabeli Zachodu.
