Nie było rewanżu za Brisbane. Majchrzak poza turniejem w Miami

Kamil Majchrzak na trzeciej rundzie zakończył zmagania w turnieju rangi ATP Masters 1000 w Miami. Reprezentant Polski w poniedziałek musiał uznać wyższość obecnie 111. tenisisty świata, Quentina Halysa. Francuz już po raz drugi w tym roku okazał się lepszy od najwyżej notowanego biało-czerwonego w rankingu ATP.

Fot. PressFocus

Turniej rangi ATP Masters 1000 w Miami wyśmienicie układał się dla Kamila Majchrzaka, który zmagania rozpoczął od sprawienia sporych niespodzianek. Najpierw na inaugurację okazał się lepszy od Miomira Kecmanovicia, a następnie, w drugiej rundzie, pokonał świetnie dysponowanego w ostatnich tygodniach, Learnera Tiena.

Piotrkowianin w trzeciej rundzie stanął przed teoretycznie najłatwiejszym zadaniem, gdyż jego rywalem był aktualnie 111. tenisista świata, Quentin Halys. Polak był faworytem tego spotkania, ale jego przeciwnik potwierdził, że pokonanie Alejandro Davidovicha Fokiny w poprzedniej fazie nie było dziełem przypadku.

Halys w poniedziałek podtrzymał wysoką dyspozycję i poza początkiem meczu, kiedy to Majchrzak prowadził nawet 4:1, nie dał dojść do głosu naszemu tenisiście. Premierową partię wygrał po tie-breaku, a w drugim secie całkowicie zdominował rywalizację, co złożyło się na końcowy triumf 7:6(4), 6:1.

Majchrzak za dotarcie do trzeciej rundy turnieju w Miami otrzyma 50 punktów do rankingu ATP oraz zarobi nieco ponad 60 tysięcy dolarów.

Czas na zmianę otoczenia

Po intensywnych miesiącach rywalizacji na kortach twardych, Majchrzaka czeka szybka zmiana warunków, w których będzie grać w tenisa. Polak sezon gry na kortach ziemnych rozpocznie już w przyszłym tygodniu. Jego pierwszym przystankiem na mączce będzie turniej ATP 250 w Marrakeszu.

Avatar photo
Michał Pochopień

Sport od zawsze jest ważną częścią mojego życia. Na początku była to piłka nożna, którą uprawiałem przez blisko 20 lat. Następnie pieczę przejął tenis, za sprawą którego rozpocząłem dziennikarską przygodę. Zaczęło się od założenia własnego bloga - w późniejszym czasie pracowałem między innymi dla Sportowe Fakty WP oraz TVP Sport. Aktualnie moim oczkiem w głowie jest pickleball - jestem czynnym zawodnikiem, trenerem oraz jednym z największych propagatorów tej dyscypliny w Polsce.