Rankingowy wstrząs! Rybakina królową Melbourne, Świątek czuje oddech rywalki!
Emocje po wielkim finale Australian Open jeszcze nie opadły, a najnowsze zestawienie WTA potwierdza potężne przetasowania w hierarchii kobiecego tenisa. Choć Aryna Sabalenka umocniła się na fotelu liderki, oczy całego świata zwrócone są na Jelenę Rybakinę, która po spektakularnym triumfie staje się realnym zagrożeniem dla pozycji Igi Świątek. Margines błędu dla Polki praktycznie przestał istnieć.

Kazachska ofensywa na szczyt
Jelena Rybakina to bez wątpienia największa bohaterka ostatnich tygodni na kortach w Melbourne. Jej zwycięstwo w dramatycznym finale nad Aryną Sabalenką wynikiem 6:4, 4:6, 6:4 przyniosło jej nie tylko drugi wielkoszlemowy tytuł w karierze, ale również potężny zastrzyk punktów rankingowych. Kazaszka awansowała na trzecie miejsce w światowym zestawieniu i z dorobkiem 7523 punktów traci do Igi Świątek zaledwie 455 oczek. Dla polskiej tenisistki, która pożegnała się z turniejem na etapie ćwierćfinału, jest to jasny sygnał alarmowy przed nadchodzącą częścią sezonu.
Sabalenka buduje bezpieczną twierdzę
Na samym szczycie rankingu w niezwykle komfortowej sytuacji znajduje się Aryna Sabalenka. Białorusinka, mimo porażki w finałowym starciu, skutecznie obroniła punkty za zeszłoroczny wynik i z imponującą liczbą 10 990 punktów ma obecnie ponad 3 tysiące punktów przewagi nad drugą w tabeli Igą Świątek, która zgromadziła dotychczas 7978 punktów. Tak ogromny dystans będzie niezwykle trudny do zniwelowania w trakcie najbliższych miesięcy, co stawia raszyniankę w niewdzięcznej roli zawodniczki jednocześnie goniącej liderkę i desperacko broniącej się przed atakiem rozpędzonej Jeleny Rybakiny.
Polka przed trudnym egzaminem
Iga Świątek, pracująca pod okiem trenera Wima Fissette’a, stoi teraz przed jednym z największych wyzwań w swojej dotychczasowej karierze. Nadchodzący luty to czas prestiżowych turniejów w Dosze oraz Dubaju, gdzie Polka tradycyjnie prezentowała wybitną formę. Jeśli jednak nie zdoła obronić tam wysokich lokat, reprezentantka Kazachstanu może wyprzedzić Polkę w rankingu jeszcze przed startem prestiżowego Indian Wells. Jesteśmy świadkami narodzin nowej „Wielkiej Trójki” z zupełnie nowym układem sił, w którym Iga Świątek musi pilnie znaleźć sposób na odzyskanie dawnej dominacji.
