Zimny prysznic przed Wimbledonem: Iga Świątek żegna się z Bad Homburg
Z pewnością nie takiego otwarcia sezonu na kortach trawiastych spodziewała się Iga Świątek. Polka, która w niemieckim turnieju w Bad Homburg była rozstawiona z najwyższym numerem jeden, niespodziewanie przegrała w swoim meczu z Emmą Navarro 5:7, 6:2, 3:6.

Kim jest Emma Navarro i jak ograła liderkę?
Rywalką Polki była Amerykanka notowana obecnie na 24. miejscu w rankingu WTA. Navarro, po wcześniejszych problemach zdrowotnych, odzyskała pełną sprawność i na trawie prezentuje się znakomicie. Co ciekawe, zawodniczka z USA znalazła patent na naszą tenisistkę:
- Prezentuje bardzo wysoką dyspozycję na kortach trawiastych.
- Wygrała ze Świątek już drugi raz z rzędu.
Czy to zły prognostyk przed zbliżającym się Wimbledonem?
Ta niespodziewana porażka budzi spore obawy przed nadchodzącym turniejem w Londynie. Presja jest o tyle większa, że ubiegły rok był dla Polki pasmem sukcesów na tej nawierzchni:
- W zeszłym roku Iga dotarła w Bad Homburg do finału.
- Następnie okazała się najlepsza na londyńskich kortach, w wielkim stylu wygrywając wielkoszlemowy Wimbledon.
Aktualna dyspozycja Polki sprawia jednak, że przed tegoroczną rywalizacją w stolicy Anglii trudno o hurraoptymizm.
Czas na szybkie wnioski
Korty trawiaste rządzą się swoimi prawami, a sezon na nich jest wyjątkowo krótki. Choć porażka w Niemczech boli, Iga Świątek niejednokrotnie udowadniała, że potrafi wyciągać lekcje z przegranych meczów. Przed startem w Londynie kluczowa będzie szybka regeneracja i powrót do rytmu, który rok temu dał jej upragniony tytuł.
