Wielki kryzys Huberta Hurkacza: Polski tenisista wypada poza TOP 100 rankingu ATP
Hubert Hurkacz po niespodziewanej porażce w pierwszej rundzie turnieju Libema Open w holenderskim 's-Hertogenbosch wypadnie z czołowej setki rankingu światowego. To bolesny cios dla utytułowanego tenisisty, który jeszcze dwa lata temu zajmował najwyższe w karierze, szóste miejsce w zestawieniu ATP. Co stanęło na drodze Polaka i jakie są konsekwencje tego rezultatu?

Jak przebiegał dramatyczny, dwudniowy pojedynek w Holandii?
Początek spotkania z Węgrem, Martonem Fucsovicsem, nie zapowiadał tak fatalnego obrotu spraw. Hubert Hurkacz wszedł w mecz z dużą pewnością siebie, jednak o końcowym wyniku zadecydowały czynniki pogodowe i wojna nerwów:
- Dominacja w pierwszym secie: Polak grał szybko i precyzyjnie, wygrywając tę partię 6:3.
- Interwencja pogody: W drugim secie, przy stanie 2:1 dla Fucsovicsa, nad kortem przeszła ogromna ulewa, która zmusiła organizatorów do przerwania gry.
- Dokończenie meczu nazajutrz: Spotkanie wznowiono dopiero kolejnego dnia. W warunkach wymagających ponownej koncentracji lepiej poradził sobie rywal, który zamknął mecz dwoma wygranymi tie-breakami: 7:6, 7:6.
Co oznacza ta porażka dla pozycji Polaka w rankingu ATP?
Przed rozpoczęciem turnieju w Holandii Hubert Hurkacz balansował na krawędzi elity, zajmując 96. pozycję w rankingu. Przegrana już na etapie pierwszej rundy pociągnęła za sobą poważne konsekwencje:
- Polak zanotował spadek na 103. miejsce w światowym zestawieniu ATP.
- Jest to historyczny regres – Hurkacz znalazł się poza czołową setką globu po raz pierwszy od sierpnia 2018 roku.
Czy nadchodzący Wimbledon będzie szansą na przełamanie kryzysu?
Obecny rok jest dla Huberta Hurkacza wyjątkowo trudny i bolesny. Nasz reprezentant od dłuższego czasu nie potrafi odnaleźć dawnej formy, a jego dyspozycja na korcie prezentuje się coraz gorzej. Kolejne turnieje obnażają braki pewności siebie, które dawniej były znakiem rozpoznawczym wrocławianina.
Pozostaje wierzyć, że nadchodzący wielkoszlemowy Wimbledon – turniej rozgrywany na specyficznej, trawiastej nawierzchni, którą Polak historycznie bardzo lubi – stanie się wyczekiwanym punktem zwrotnym. Powrót do dawnej dyspozycji będzie wymagał ogromu pracy i natychmiastowego przełamania mentalnego, jednak powrót do grona najlepszych tenisistów świata wciąż leży w zasięgu jego sportowych umiejętności.
