W końcu! Świątek z pierwszym półfinałem w sezonie
Mamy połowę maja, więc brzmi to irracjonalnie, ale tak – Iga Świątek w środę pokonała Jessicę Pegulę i awansowała do półfinału turnieju WTA 1000 w Rzymie. Tak, pierwszego półfinału, który zanotowała w tym sezonie.

2026 rok nie układa się dla Igi Światek w taki sposób, w jaki nas do tego przyzwyczaiła w poprzednich sezonach. Reprezentantka Polski przez długie tygodnie miała problemy z ustabilizowaniem formy, co przekładało się na brak dobrych wyników. Najlepszym tego potwierdzeniem był fakt, że była liderka rankingu WTA do imprezy WTA 1000 w Rzymie przystępowała bez ani jednego półfinału osiągniętego w tej kampanii.
Gdzie Polka miała się przełamać, jak nie w Wiecznym Mieście, gdzie w przeszłości triumfowała trzykrotnie? To właśnie w Rzymie można było zobaczyć zalążki „starej” Świątek, która z bardzo dobrej strony zaprezenowała się w rywalizacji przeciwko Elisabettcie Cocciaretto oraz Naomi Osace.
Raszynianka dobrą formę zaprezentowała także w środę, kiedy to nie pozostawiła żadnych złudzeń Jessice Peguli. Polka potrzebowała zaledwie 68 minut, aby wygrać 6:1, 6:2 i zameldować się pierwszym półfinale w tym sezonie! Było to dla niej także premierowe zwycięstwo nad zawodniczką notowaną w TOP 10 rankingu WTA w 2026 roku.
Obecnie trzecia tenisistka świata teraz ze spokojem może oczekiwać na wyłonienie swojej kolejnej oponentki – będzie nią lepsza w starciu Eliny Svitoliny z Eleną Rybakiną, do którego dojdzie w środowy wieczór.
