Świetny start Katarzyny Kawy w eliminacjach do Wimbledonu

Bardzo dobrze zmagania w tegorocznych eliminacjach do turnieju głównego w Wimbledonie rozpoczęła Katarzyna Kawa. Rozstawiona wyżej Polka nie dała najmniejszych szans Susan Bandecchi, wygrywając gładko 6:1, 6:3.

fot. PressFocus

Jak Polka poradziła sobie z rolą faworytki?

Katarzyna Kawa (121. WTA) przystępowała do meczu z zajmującą 168. miejsce w rankingu Szwajcarką jako wyraźna faworytka i w pełni sprostała presji oczekiwań.

Nasza reprezentantka przez cały mecz nie pozostawiła nawet chwili nadziei dla swojej rywalki. Polka kontrolowała przebieg wydarzeń na korcie i była lepsza w każdym elemencie gry, co przełożyło się na błyskawiczne zwycięstwo.

Jak przebiegał ten jednostronny pojedynek?

Polka od pierwszych minut narzuciła przeciwniczce swoje własne warunki gry. Przebieg spotkania można podzielić na dwa kluczowe etapy:

  • Pierwszy set: Dominacja reprezentantki Polski od samego początku. Rozpoczęła od dwóch wygranych gemów do zera i błyskawicznego wyjścia na prowadzenie 4:0. Rywalka potrafiła ugrać w tej partii tylko jednego gema.
  • Drugi set: Gra była w miarę wyrównana do stanu 2:2. Od tego momentu Katarzyna Kawa ponownie całkowicie zdominowała Szwajcarkę, bezlitośnie wykorzystując jej błędy.

Z kim Katarzyna Kawa zmierzy się w kolejnej rundzie?

W półfinale kwalifikacji reprezentantka Polski zmierzy się ze zwyciężczynią pojedynku pomiędzy:

  • Luisiną Giovannini (166. WTA)
  • Lucrezią Stefanini (163. WTA)

Bez względu na to, która z tych tenisistek ostatecznie okaże się rywalką Kawy, to Polka wciąż będzie uchodziła za faworytkę do zwycięstwa i awansu do finałowej fazy eliminacji.

Jakie są szanse Polki na turniej główny?

Pewna wygrana w pierwszej rundzie to doskonały prognostyk przed kolejnymi wymagającymi meczami na trawiastych kortach w Londynie. Jeśli Katarzyna Kawa utrzyma tak wysoką skuteczność serwisu i agresywną grę z głębi kortu, ma ogromną szansę na przejście całych trzystopniowych eliminacji i zameldowanie się w drabince głównej Wimbledonu.

Krzysztof

Krzysztof Kwaśny

W świecie sportu odnajduję inspirację i nieustannie poszukuję nowych historii do opowiedzenia. Jako dziennikarz sportowy, z równym zamiłowaniem relacjonuję zmagania piłkarzy, tenisistów czy koszykarzy. Moja pasja pozwala mi tworzyć różnorodne materiały – od błyskawicznych newsów, przez wnikliwe felietony, po szczere wywiady i emocjonujące relacje. Współpracowałem z takimi redakcjami jak: Polsat Sport, To jest boks, Infosport i Łączynaspasja.